Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli

Wpisy z tagiem: Simply Red

niedziela, 18 lipca 2010

Dziasiaj wyjątkowo leniwy dzień. Po śniadaniu blogowanie, tym razem na Notatkach Coolturalnych, bo skończyłam ksiażkę Marioli Zaczyńskiej i natychmiast pognałam kurcgalopkiem ją opisać. W tym czasie Małżon tłukł się po kuchni, a syn konferował z kolegami przez skype, grali w jakąś grę na Wii. Uwielbiam ich słyszec w tle, kiedy jestem u siebie przy biurku.

Mieliśmy gości wieczorem, a dzień zaplanowany na plaży, ale pogoda się skiepściła, nie wiedzieliśmy jechac-nie jechać, poczekaliśmy do popołudnia i zdecydowaliśmy, że jednak spróbujemy. Przygowaliśmy się na wszelkie ewnetualności - mialam książkę, kijki, ręczniki, kąpielówki, coś pod tyłek - żeby potem nie było, że trzeba było.

Wylądowaliśmy na plaży i się zaczęło - czy bedziemy czas spędzac aktywnie, czy leniwie, pływac, czy nie? - to Małożon ma potrzebę ustalania wszystkiego na zaś. Szczerze mówiąc nie chciało mi się dzisiaj łazić i się aktywizować za bardzo, czy ja musze być wciaż niewolnicą ruchu? Małżon najpierw wyciągnął nas na górę wielką, z której następnie mieliśmy zejśc na dłuuuuuugą plazę i chodzić, chodzić, chodzić. Po czym uległ naszym jękom i skręciliśmy w bok, na mniejszą, bardzo ustronna plażę, gdzie mieliśmy sie oddać uroczemu nicnierobieniu. Chłopaki pognali do wody, a ja połozyłam się na takim niewielkim wzniesieniu, z którego widziałam cały ten 'nasz' kawałek wybrzeża, po kątem 30 stopni, w bujnej, pachącej trawie. Było mi tak bosko, ujutnie i niebiańsko spokojnie, ze zasnęła. W jakiś letarg właściwie wpadłam, bo slyszałam jak chłopaki się nawołują, jak Franek szczeka, słyszałam szum morza, ale jednocześnie nie byłam zupełnie przytomna. Unosiłam się w powietrzu, myślę, że osiągnęłam nirvanę.

Kiedy wypoczęłam, wzięłam się za książkę, poczytałam w tej fantastycznej scenerii, nie było słońca, oczy mi się nie męczyły, sama przyjemność.

A potem pognaliśmy do domu, bo goście, herbatka, malinowy flan. Też fajnie.

A teraz na zakończenie dnia slucham Simply Red, jeden z moich ukochanych zespółów. Ich piosenki nigdy mi się nie znudzą

O autorze
Zakładki:
A) Konkurs Blog Roku 2011
Blogi Kulinarne
Czytam innych
Kontakt - kasia.eire@gazeta.pl
Mój blog o książkach, filmach i inne zapiski coolturalne
Mój szablon od Auel
No copyright infringement is intended - copyrighted images are being used for criticism, comment and news reporting only, referring to the fair use clause of copyright law. This site is not for profit
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał ten nie może być kopiowany, publikowany i rozprowadzany w żadnej formie, bez pisemnej zgody autorki.
Tagi

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!