|
Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Wpisy z tagiem: harcerstwo
sobota, 27 marca 2010
Dowiedziałam się z TV, że harcerstwo polskie bedzie obchodziło 100 lat w tym roku. Szymon Majewski opowiadał o swoich harcerskich czasach i obozach. Od razu przypomniało mi się moje harcerskie życie i aż mi łzy w oczach stanęły. Miałam szczęście do świetnych drużynowych, jeden się nawet nazywał tak, jak ja (panieńskie nazwisko mam na myśli), wszyscy mysleli, że jesteśmy rodzeństwem. O żesz ty, a ja sie w nim tak kochałam, a oni mi tu z bratem wyjeżdżali. No nic to, miłość i tak była skazana na niepowodzenie. Zresztą ja byłam zakochana co tydzień (miesiąc), w kim innym. Mam szczęście, że nasza drużyna zawsze hołdowała tradycji, a nie nowomodzie komunistycznej. Chociaż był moment, ze miałam ochotę wstąpić w szeregi jakiejś organizacji (nie pamiętam nazwy), nosili w kazdym razie kremowe bluzy i czerono-białe krajki. Bo fajne rzeczy robili, nic dziwnego, pewnie byli nieźle dofinansowani z góry, ale jakoś tak byłam zajęta moim zyciem w szarych szeregach, obozami, potem byłam przyboczną, pomagałam przy zuchach, że mi to szybko z głowy wywietrzało. Obozy to była świetna szkoła zycia, to nie tylko były podchody, ogniska, śpiewy i pląsy, ale i wspólne gotowanie (robienie śniadania dla ponad setki osób, to nie łat wa sprawa),organizacja obozu, wymyślanie programu (bo to przecież nigdy nie było na żywioł), kierowanie zespołem, radzenie sobie w sytuacjach stresowych, pomaganie innym (czasem trzeba było współdziałać z lokalnymi ludźmi, bo pola zalewało na przykład i trzeba było siano zwieźć). Poznałam tam wielu ludzi, niektórzy są moimi przyjaciółmi do dziś. Jeździłam tez zagranicę, do NRD, do Czechosłowacji, Francji, byłam na kilku obozach miedzynarodowych. Był to szalenie ciekawy etap w moim życiu i jestem wdzięczna, ze mogłam tego doświadczyć. I niech sie ludzie z tego wyśmiewają ile mają ochoty, ja i tak wiem swoje. Na tamte czasy, dla młodego człowieka opcją był sport lub harcerstwo. Można jeszcze było tańczyć w zespołach ludowych lub tańca nowoczesnego. Albo robić te trzy rzeczy na raz, jeżeli człowiek nie miał ambicji być mistrzem olimpijskim lub mistrzem tańca, a jedynie chciał czerpać radość z życia i mieć okazję się wyszaleć na wielu polach. W tamtych smutnych 'czerwonych' czasach, harcerstwo to był bastion wolności, tam ważne było być dobrym człowiekiem, kochać kraj, pomagać słabyszym, pracować na rzecz grupy, ale też i patrzeć szerzej, mówić prawdę, być odważnym, tolerancyjnym i honorowym. Bez indoktrynacji w żadnym kierunku. To pamiętam najbardziej. I tym staram sie kierować w dorosłym życiu. Bo harcerzem jest się całe życie. Czuwaj! |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
A) Konkurs Blog Roku 2011
Blogi Kulinarne
Czytam innych
Kontakt - kasia.eire@gazeta.pl
Mój blog o książkach, filmach i inne zapiski coolturalne
Mój szablon od Auel
No copyright infringement is intended - copyrighted images are being used for criticism, comment and news reporting only, referring to the fair use clause of copyright law. This site is not for profit
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał ten nie może być kopiowany, publikowany i rozprowadzany w żadnej formie, bez pisemnej zgody autorki.
Tagi
Notatki Coolturalne ![]() Wypromuj również swoją stronę Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
|