Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli

Wpisy z tagiem: zmęczenie

środa, 18 sierpnia 2010

Jeden dzień pogody w niedziele i do dziś, a może właśnie dopiero dziś, po mieście chodzą czerwonoskórzy - oni tu nie zwyczajni takiego żaru, powystawiali pyski i takie tego efekty.

Samochód będzie żył, okazało się, że tylko zapasowe koło było cosik nie tego i stąd te problemy ze sterownością. Zapalanie świeczek pomogło.

Na moim drugim blogu czytelniczym (Notatki Coolturalne) chwaliłam się, że jak oni pojadą, a ja bezrobotna, to będę czytać i czytać, z przerwami jedynie na jedzenie. Nie mogłam się doczekać, wreszcie przyjemność będzie na pierwszym miejscu i to bez wyrzutów sumienia.  No, ale dostałam to 'przewrotne' zajęcie, do tego wzięłam pracę zleconą w kancelarii, czyli nie robię za uczennicę, ale zapieprzam w archiwum, noszę akta, segreguję, próbuję opanować bałagan, jaki tam powstał. Znają mnie, wiedzą, że żeby skały srały uporam się z tym. Taka już jestem. Dlatego poprosili mnie.
Poza tym nadal mam pod opieką ten dom letniskowy.

Wychodzę raniutko, wracam ok 6 wieczorem, w przerwie przybiegam wyprowadzić psa, wieczorem zabieram go na plażę, bo się musi wybiegać - jak mi kręgosłup nie strzeli, to mi żyła w tyłku na pewno pęknie. Jestem tak zmęczona, że nie mam siły zjeść obiadu wieczorem. Najchętniej bym się od razu połozyła.

A jeszcze musiałam dzisiaj usiąść i zmontować wreszcie zamówinie na książki do biblioteki polskiej w Letterkenny. Udało mi się, po wielu bojach i kompromisach wewnętrznych, zeby pogodzić babeczki, pryszczatą młodzież i panów - wybrać 45 tytułów, lekko tylko przekraczając budżet, teraz będę uganiać się za sponsorami, żeby mi to ewentualnie wyrównali. Na Merlinie zamówiłam, bo obiecali mi dorzucić coś jeszcze od siebie. Odezwały się na mój list dwie miłe Panie i współpraca wre. Niby te wielkie sklepy takie bezosobowe i bezduszne, ale czasem tam jednak ktoś z krwi i kości i do tego z sercem, siedzi. Zobaczymy ile koniec końców sztuk zląduje.

Tak więc, nie mam czasu czytać. A to dla mnie największa kara. Idę sobie, dobranoc

O autorze
Zakładki:
A) Konkurs Blog Roku 2011
Blogi Kulinarne
Czytam innych
Kontakt - kasia.eire@gazeta.pl
Mój blog o książkach, filmach i inne zapiski coolturalne
Mój szablon od Auel
No copyright infringement is intended - copyrighted images are being used for criticism, comment and news reporting only, referring to the fair use clause of copyright law. This site is not for profit
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał ten nie może być kopiowany, publikowany i rozprowadzany w żadnej formie, bez pisemnej zgody autorki.
Tagi

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!