|
Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Wpisy z tagiem: urodziny
niedziela, 28 marca 2010
Wczoraj byłam na urodzinach kobiety, z którą kiedyś pracowałam. Skończyła 50 lat. Myślałam, ze takie urodziny to będzie fajna, ale nobliwa raczej imprezka, winko, pogaduszki, jakieś tańce, no wiecie, żadnych szaleństw. Nie chciało mi się wcale iść. Nie jestem zwierzę imprezowe, w znaczeniu irlandzkim, czyli picie 'painty' piwa/Bacardi Brizzera/West Coast Coolera/vodka i seven up (niepotrzebne skreślić), na stojąco, przekrzykując głośną muzykę. Dla mnie udany wieczór to pyszna kolacja w restaurcji lub w domu, ze znajomymi, z którymi się lubimy, wiemy o sobie wiele i mamy podobne upodobania, spędzona na rozmowach o ksiązkach, filmach, ogólnie wydarzeniach kulturalnych, co fajnego ostatnio w TV, opowiadaniu kawałów, politykowaniu i gdybaniu, co by było, gdybyśmy mieli własną restaurację/księgarnię/sklep (niepotrzebne skreślić). Wiem, jestem nudziarą. To, co zobaczylam przeszło moje najśmielsze oczekiwania, nawet gdybym miała bujną wyobraźnię, nie wymyśliłabym takiego scenariusza. Normą jest, że większość Irlandek ubiera się w rozmiar za małe ciuchy, przeważnie ma opięte cycki i duże dekoldy. Nie tańczą, tylko siedzą przy stolikach przebierając nogami pod stołem i machając rękami nad nim, tak jakby zaraz miały wyskoczyć na parkiet...ale tego nigdy nie robią, a jak robią to...tańczą razem. Różnica wczorajszego wieczoru polegała na tym, że kiedy tańczyły razem, robiły to tak, jakby tańczly na rułce (jak mówi kolega ze Śląska), zwrócone twarzą do mężczyzn, wykonywały ruchy ewidentnie w celu podniecenia delikwenta. To były dwie siostry 'występujące' przed swoimi męzami. Pikanterii temu dodał fakt, że w pewnym momencie jeden z nich zerwał się od stołu i pognał w wyciągniętymi przed siebie rękami, na parkiet, tyle, że minął swoją krasawicę i przyssał się do nader ponętnej obcej kobiety i zaczął z nią pląse rodem z Dirty Dancing, z naciskiem na dirty. Ale nie to bylo najbardziej szokujące. Na parkiecie było kilka grubo-po-pięćdzisiątek. Kto mówi, że kobiety ryczą po czterdziestce jest w mylnym błędzie, jak mawiał prof.Gruchała. Po pięćdziesiątce nie tylko ryczą, ale potrafią odstawiać takie tańce godowe, że szczęka opada. A na te tańce - uwaga, werble - odpowiadają dwudziestokilkuletni młodzianie. Wraz z ilością wypitego alkoholu, wprost proporcjonalnie wzrasta ich zaangażowanie i podniecenie, aż pod koniec wieczoru ewidentnie widać, że podzielą się na pary i noc zakończą w łóżku. Nie było tam nic obscenicznego, tylko feromony latały w powietrzu i gdyby miały własciwości świetlików, to byśmy siedzieli tam w sali jasnej jak w banku. Kiedy opowiadałam to mężowi, on się tylko uśmiał, stwierdził, że jestem naiwna do nieprzytomności, że jak świat światem młody ogier ćwiczył na 'doświadczonej' klaczy i nie ma w tym nic dziwnego. Po prawdzie, to przywołał tu stare przysłowie ludowe, nie przebierając w słowach, ale to się tu nie nadaje do napisania. Tą wypowiedzią znacznie zwiększył moje zniesmaczenie. Dodał jeszcze, że tak nie dzieje się w każdym barze, czy dyskotece, są określone miejsca, gdzie młody chłopak wie, gdzie może pójść i wyrwać doświadczony towar. I, że robią tak tylko nieliczni, bo reszta jest raczej nieśmiała i pozostaje w sferze marzeń erotycznych. Generalnie wróciłam oczadzona tym, co widziałam. Okazuje się, ze żyję w jakimś kloszu i w ogóle nie znam życia.
środa, 17 lutego 2010
Mąż strzelił dzisiaj focha, takiego z serii 'klasyka gatunku'. Nabzdyczył się, tupnął nogą, założył ręce na klatę i zacisnął szczęki. Do tego, zupełnie jak nie on, oznajmił - jak tak, to dobrze, nie będę ci pomagał. No ja zwariuję, i kto tu ma okres, on czy ja? Moja reakcja była książkowa, wszyscy psychologowie świata włącznie z Eichelbergerem byliby ze mnie dumni. Udałam się na miejsce spoczynku męża w stanie focha i mówię: - kochanie, zawsze mówisz, że nie będziesz ze mną rozmawiał, kiedy drę mordę, dzis przemawiam spokojnie (choć Bóg mi świadkiem, że chętnie bym rozdarła rzeczoną), że nie zrozumiałam twoich intencji, że nie pozwoliłam na to, żebyś usunął moje buty z szafki, bo myśłałam, że chcesz je zabrać na zawsze i włożyć do szafki dużo mniej wygodnej, jeżeli chodzi o dostęp, a ja te buty używam na co dzień. Teraz wiem, że chodziło o to, żeby zrobić miejsce dla gości, na ich obuwie, gdybym to wiedziała wtedy, przeprosiłambym cię kochanie i wyjaśniła nieporozumienie. Czy na prawdę wolisz kłócić się o takie pierdoły, przecież przed nami taki miły wieczór, a życie jest na takie fochy za krótkie. Jak bum cyk cyk, tak powiedziałam, i naprawdę spokojnym tonem, nie hamując irytację, spokój buddysty to był. Męża zamurowało. Mnie samą też. Wyszło to strasznie sztucznie, bo my raczej taka włoska rodzina jesteśmy i prędzej talerze fruwają, a dopiero potem, tonem bojownika, mówimy sobie o co nam chodziło, po 5 minutach po kłótni nie ma ani śladu. Z drugiej strony spodobało mi się, że spokojnie powiedziałam o co mi chodziło, jakie uczucia mną targały i wykazałam winowajce, czyli siebie, bo faktycznie nie zrozumiałam jego intencji i zabroniłam ruszyć moich butów choćby na centymetr. Dlaczego więc wydawło mi się to nienaturalne? Fakt faktem, nie przerodziła się ta sytuacja w konflikt, więc skutkuje taka metoda. A u nas dzisiaj koledzy Wojtka zostają na noc, bo mój syn kończy jutro 14 lat i ma imprezkę, stąd potrzeba zrobienia miejsca na ich adidasy. Czterech ich jest. Oj będzie wesoło. Zapomniałam kupic zatyczki do uszu. Cholera i nie zrobiłam kursu pierwszej pomocy, chociaż sobie to obiecuję od lat. Mam nadzieję, że żaden sobie krzywdy nie zrobi. Jak ten czas leci, taki już duży ten mój syn, dosłownie też, ma już ponad 180 cm wzrostu. A taki był mały pierdzioch jeszcze nie tak dawno :-) |
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
A) Konkurs Blog Roku 2011
Blogi Kulinarne
Czytam innych
Kontakt - kasia.eire@gazeta.pl
Mój blog o książkach, filmach i inne zapiski coolturalne
Mój szablon od Auel
No copyright infringement is intended - copyrighted images are being used for criticism, comment and news reporting only, referring to the fair use clause of copyright law. This site is not for profit
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał ten nie może być kopiowany, publikowany i rozprowadzany w żadnej formie, bez pisemnej zgody autorki.
Tagi
Notatki Coolturalne ![]() Wypromuj również swoją stronę Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
|