Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli

Wpisy z tagiem: teatr

środa, 06 października 2010

Trzy dni, a właściwie dwa i pół, spędzone w Dublinie na chodzeniu na luzie, bez obowiązków, a to kino, a to japońszczyzna, kawa pita w piękną pogodę przy stoliku na tarasie, z gazetką w ręku, spotkanie z dziećmi, teatr oczywiście (o tym piszę tu), October fest na Grant Canal....

A teraz muszę wrócić do rzeczywistosci. Znowu do pracy, znowu obiady, sprzątanie, a to wysłać korespondencję, to zadzwonić do lekarza, dentysta syna w piątek, nie  zapomnij...

Wiem, że nie ma co się skarżyć, to nie jest koniec świata, nie można mieć święta caly czas, bo byłaby to nużąca rzeczywistość, ale tak mi brak takiego oddechu częściej. Raz czy dwa w roku to przecież nie jest rozpasanie.

Idzie zima. Mam duża fajnego czytania (jakbym kiedykolwiek nie miała :-), torf do kominka złożony za domem, nowy piec działa super, nawet się cieszę na wyciszenie jesienno-zimowe.

Trochę się zaczynam izolować od ludzi, nie od wszystkich oczywiście, ale dobór staranny przeprowadzam. Bo mnie różne piekiełka towarzyskie brzydzą i męczą.

A w ogóle to nie mam energii. Czuję się jak przekłuty balon. Nie mam złego humoru, nie jest mi smutno, tylko nie chce mi się z łóżka wstawać, o ósmej dzwoni budzik, a już o ósmej piętnaście marzę o momencie, kiedy będe mogła znowu się położyć. Jestem okropnie zmęczona. Wkurza mnie to, to zupełnie jak nie ja. Jakiś magnez powinnam brać, czy co?

piątek, 01 października 2010

Wczoraj byłam w Belfaście. Pojechałam tam ze znajomą po dywan, to znaczy ja po dywan, a ona do kliniki leczącej bezpłodność. Siedziałam w poczekalni aż ona zaliczy wszystkie skany i testy krwi, czytałam książkę, ale co chwilę ją odkładałam i modły dziękczynne wnosiłam za to, że mam dzieci i nie musiałam przechodzić przez to, co ona teraz. Stara się już od ośmiu lat, hoduje jajeczka, a one albo się nie zagnieżdżają, albo roni, albo nie może ich w ogóle wyhodować. Przygowała papiery na adopcję, ale chce ostatni raz spróbować urodzić swoje. W sumie nawet nie wiem, czy nie zrobi i jednego, i drugiego.

Potem pojechałyśmy do IKEI po kartony dla innej koleżanki, zresztą ciężarnej, to nie mogłam nie jechać, jak prosiła, bo by mnie myszy zjadły, hihi. A jeszcze potem fruuu, po dywan dla mnie. Ta znajoma wynalazła świetną hurtownię z dywanami i powiedziała, że jeżeli coś mi się spodoba, to weźmie go na firmę, bedzie taniej, bo bez VAT. W normalnym sklepie nie mogłam nic znaleźć, co by mi się podobało i było jednocześnie na moją kieszeń, bo najtańszy to był wydatek rzędu 250 euro, a takie, co mi dech zapierało to 370/470 euro. O dziale, w którym każdy z dywanów taki piękny, że klękajcie narody, nawet nie mówię, bo tam już w tysiące ceny idą.

W tej hurtowni było wiele, które mi się podobały, a jeden szczególnie, na żywo wygląda lepiej niż na zdjęciach, ale niech będzie, zamieszczę jedno

Jest mięsisty i wygląda jak stary perski. Jest tak zrobiony, jakby był lekko wyblakły. Jak widzicie mam podłogę pokrytą płytkami, bo tu taka moda. Tak już kupiłam dom z tą podłogą i mnie nie bylo stać, zeby ją od razu zmienić. Musze przez jakiś czas z nią życ.

Szkoda tylko, że dopadł mnie tak zwany "bug" czyli grypa żołądkowa, całą noc haftowałam dalej niż widziałam. Od teraz dywan zawsze będzie mi się z tym kojarzył. Musiałam niestety iść rano do pracy, napisałam tylko, że później przyjdę. Okazalo się, że dzisiaj jest msza Wojtka szkoły. Ach, jak pięknie oni śpiewali. Chór, zespół muzyczny - gitary, skrzypce, flety: prosty irlandzki i poprzeczne, bębenki irlandzkie i bongo, przeszkadzajki, fortepian. Wszystkie pieśni do mszy były śpiewane jak pieśni irlandzkie, a na końcu hymn szkoły, który został skomponowany po okiem nauczyciela muzyki przez grupę 15 osób - słowa i muzyka dzieciaków. Tak się wzruszyłam, kiedy oni go śpiewali, klaszcząc, bębniąc w bębny - mieli prawdziwą radochę. No i ksiądz, father Nigel, kapelan szkolny, świetny facet. Tutaj na znak pokoju ludzie podają sobie rękę, a on do nich - przybijcie piątkę na znak pokoju i wszyscy - studenci, nauczyciele, rodzice i ksiądz to robili. Muszę się do czegoś przyznać - kiedy ksiądz powiedział, żeby pomyśleć w jakiej intencji się modlimy, ja - pamiętając, że dzieci zaprosiły mnie do japońskiej restauracji w Yamamori na kolację (taki mój prezent urodzinowy), zamiast modlic się o pokój na ziemi, zdrowie dla ludzi itp, modliłam się o mój żołądek, żeby mnie mdlić przestało, bo jutro już lecę do Dublina i stolik jest na 7 zarezerwowany.

Lecę się pakować, Dublinie nadchodzę! Jadę na Ulster Theatre Festival, mówiłam tu już. W sobotę przedstawienie. Wielkie dla mnie święto, bo kocham teatr zaraz po książkach, nie wiem, czy nie bardziej niż film?

czwartek, 23 września 2010

Kochani, tylko na chwilęczkę wpadłam powiedzieć, że kolega po operacji, dzisiaj wybudzony, nawet coś tam powiedział, rusza tylko prawą ręką, ale po wylewie nic dziwnego, byleby wyszedł z tego najgorszego stanu, to już można potem rehabilitację zacząć i jakoś może powolutku wróci do normy jakiej takiej. No nic, trzeba się cieszyć tym co jest, bo jeszcze tydzień temu nie dawali mu żadnych szans.Cieszę się.

Poza tym małżon kupił mi lampkę do czytania, umieściłam to zdjęcie na blogu czytelniczym, ale co mi tam, pochwalę się i tu

No i pocztą przyszły bilety do teatru na polską sztukę ze Stenką i Englertem, czyli jadę na festiwal teatralny do Dublina już w przyszły piątek. Lecę właściwie, bo sobie bilety kupiłam w specjalnej ofercie, za jedyne 50 euro w obie strony z Donegalu do Dublina, to niewiele drożej niż autobus.
Ech, czyż życie nie bywa piękne?

O autorze
Zakładki:
A) Konkurs Blog Roku 2011
Blogi Kulinarne
Czytam innych
Kontakt - kasia.eire@gazeta.pl
Mój blog o książkach, filmach i inne zapiski coolturalne
Mój szablon od Auel
No copyright infringement is intended - copyrighted images are being used for criticism, comment and news reporting only, referring to the fair use clause of copyright law. This site is not for profit
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał ten nie może być kopiowany, publikowany i rozprowadzany w żadnej formie, bez pisemnej zgody autorki.
Tagi

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!