|
Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Wpisy z tagiem: Walentynki
poniedziałek, 15 lutego 2010
Wcięło mi wpis. Prawie cały miałam. Wkurzyłam się tak, że musiałam wyjśc na chwilę na zewnątrz, na mróz, żeby nie skonać przez samozapłon. Taka byłam z siebie dumna, myślałam, że wznisłam się na wyżyny intelektualne, a tu bach i moje wyżyny szlak trafił. A że na wyżyny to ja mogę maksimum raz dziennie, więc teraz będzie to, co bedzie. Nie czuję tych całych Welentynek. I to nie dlatego, że jestem samotną, zgorzkniałą kobietą na krawędzi, nic z tego, nie dam nikomu tej satysfkcji - od 23 lat jestem szczęśliwie zakochana w tym samym facecie, który na dodatek jest moim mężem (czyli teoretycznie zaklepany) i ojcem moich dzieci (czyli faktycznie juz sie nie wywinie, no chyba, żeby jednak). Nie dlatego też, że nie lubię miłości i mówienia o miłości i mam problem z wyrażaniem uczuć i jestem zimną suka. Co to, to nie. Pewnie dlatego, ze to swięto zawitało do nas stosunkowo niedawno i nie zdążyłam się do tego jakoś emocjonalnie ustosunkować. Może dlatego, że wyjątkowo żałosne wydaje mi się wymaganie deklaracji miłosci w ustalony dzień, a do tego oczekiwanie, że te deklaracje będą publiczne, tak, żeby wszyscy wiedzieli, kto i jak mocno nas kocha. A już szczytem kiczu jest podprogowe wymuszanie (kobiety to potrafią) na osobie obdarowującej, żeby dowody w postaci ogromnych misiów lub bukietów kwiatów, dostarczać w miejscu pracy obdarowywanego. Siedzicie sobie w restauracji, a tu nagle wjeżdża wielki bukiet róż i okazuje się, że wasza kelnerka dostaje go od narzeczonego, następuje wstrzymywanie łez, oh my God, I cannot believe i takie tam, a twoje zamówienie w lesie i nie wiesz, czy zjesz w tej dziesięciolatce. A najsmutniej mi widzieć dziewczyny, które mają great expectations, a potem kicha. Rozpacz jak stąd do Zanzibaru. My nie obchodziliśmy jakoś specjalnie Walentynek. Dla naszej rodziny każda okazja jest dobra, żeby sobie poświętowac, jesteśmy święto-holikami, w sensie takim, że zaraz organizujemy wyjście do kina i obiad out, żadnego gotowania. To, że zeszłej nocy mieliśmy udany seks jest wynikiem tego, że tak wypadło, a nie, że tak wypadało. Kupiłam mężowi fajne perfumy, ale to dlatego, ze w Lidlu była fajna oferta i trudno mi było przejść obok niej obojętnie, bo jednak to przyjemność również dla mnie, kiedy on ładnie pachnie. Do kina mieliśmy iść i tak, a dziś akurat niedziela, czyli dzień, kiedy jeżdzimy do szkoły polskiej, a w tym samym mieście jest kino, bo pewnie trudno wam uwierzyć, ale w moim miasteczku tego przybydku nie ma. Miał być Sherlock Holmes ale był Valentaine's Day, bo Sherlocka nie grali, akurat dziś. Nie żałuję, wyluzowałam się (kilka słów o filmie na moim drugim blogu Notatki Coolturalne), mąż miał okazję się zdrzemnąć, nihil novi. Potem zamówiliśmy do domu chińczyka i zasadziliśmy się do oglądania Last Chance Harvey (Ostatnia szansa Harveya), niespodziewanie dobrego filmu z Dustinem Hoffmanem i Emmą Thompson. Teraz siedzę przy komputerze, a mąż znowu drzemie. Zmęczony jest, ma dużo pracy ostatnio. Ktoś może powiedzieć, że powinnam sobie w łeb strzelić, takie to moje życie, a już Walentynki na pewno, nudne. Otóz mam takie zyczenie to biednego, przepracowanego Boga - zawsze chcę mieć takie Walentynki, chcę, żebyśmy zawsze się kochali, byli zdrowi, czuli się w swoim towarzystwie dobrze, oglądali razem fajne, wzruszające lub zabawne filmy (lub jedno i drugie) i żeby zawsze dostawała od męża, w 'ukryciu' żółte tulipany w glinianym naczyniu do kiszenia ogórków. Nic mi więcej Boże w ten dzień nie trzeba.
|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
A) Konkurs Blog Roku 2011
Blogi Kulinarne
Czytam innych
Kontakt - kasia.eire@gazeta.pl
Mój blog o książkach, filmach i inne zapiski coolturalne
Mój szablon od Auel
No copyright infringement is intended - copyrighted images are being used for criticism, comment and news reporting only, referring to the fair use clause of copyright law. This site is not for profit
Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiał ten nie może być kopiowany, publikowany i rozprowadzany w żadnej formie, bez pisemnej zgody autorki.
Tagi
Notatki Coolturalne ![]() Wypromuj również swoją stronę Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
|