Gadałam o tych chorobach i teraz mam sama stracha. Zadzwoniła do mnie kobieta z gabinetu mojego GP i powiedziała, ze po mojej ostatniej wizycie u specjalisty w szpitalu dostali list, w którym tenże nalega na zrobienie niezwykle rzadkiego testu krwi u mnie. Będę musiała połknąc tabletkę wieczorem i pościć, a rano oddać krew. Jeżeli potwierdzą się podejrzenia, że moge mieć Cushing's Syndrome, będzie więcej testów, a potem wizyty u specjalistów w Galway i Dublinie, operacja, chemioterapia może, a może radioterapia, połączona z lekami itp. Zależy, co ten syndrom wywołało, bo może guz przysadki mózgowej, może nadnerczy? Bo ta choroba, czy syndrom polega na tym, że w organiźmie jest za dużo hormonu stresu. I teraz mam przed soba tydzień do badań, Bóg wie ile do wyników, a potem????
No i się zesrało. A było tak pięknie.