Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Mały samochodzik z napędem odrzutowym

Zapieprzam, jakbym miała wiatrak w tyłku. W zeszłym tygodniu ostałam się sama do przygotowywania posiłków, bo moją panią odwołali do innej placówki. Nic prawie nie widzę moich ludzików, chyba, że w trakcie obiadu, cały czas mam zajęty w kuchni. Nie jestem zawodowym kucharzem, więc to wymaga ode mnie wielkiego skupienia, cały czas tryby we łbie chodzą, co gdzie, kiedy i jak, żeby było na czas, bo dwadzieścia kilka osób musi być codziennie nakarmione i to nie o którejś tam, tylko punkt 12 siadają do stołu, zakładają śliniaki w kratkę i czekają.

A potem każdy po kolei dziękuje za obiad. Przychodzą do drzwi kuchni i z uśmiechami od ucha do ucha, machając ręką albo obiema, wesoło skandują swoje podziękowania. 

No mówię Wam, każde zmęczenie wtedy mija, żeby nie wiem, jak było wielkie. Bo to takie kochane gębole są.

Po drugiej przychodzą jeszcze na herbatę do jadalni. Potem dwóch takich najbardziej umnych przybiega do kuchni z kubkami, napuszczają cały zlew zimnej wody, bo im się myli, albo nie wiem, moze ktoś im pokazał, żeby nie używali kranu z ciepłą, bo jeszcze się poparzą (tak lepiej, słusznie), robią pianę po pachy i myją te kubki, wycierają. Potem wynoszą mi śmieci. To nie jest wykorzystywanie, mogłabym sama, ale to jest dla nich bardzo ważny punkt dnia, czują się ważni i pomocni. 

Pytają sto razy, czy dobrze i czysto i czy jestem zadowolona. 

A jedna taka pani, która już niewiele może, słabo chodzi, przygięta do ziemi, zawsze słabo mówiła, głównie po irlandzku zresztą (ja nie umiem, słabo rozumiem, nie mówię w ogóle, może pojedyncze słowa), zawołała mnie w którymś momencie w piątek, koniec tygodnia - macha, macha, więc rzucam wszystko i biegnę, może coś się stało? Ona na to patrzy na mnie wytężonym wzrokiem i mówi - you look tired czyli wyglądasz na zmęczoną. Ależ mnie wzruszyła. 

Pewnie miała rację, bo dużo się działo w zeszłym tygodniu i faktycznie jechałam już na oparach, ale udawałam, że jestem ok. 

Ten tydzień taki sam, nadal sama, do środy w następnym tygodniu.

A potem wyjazd o Warszawy w sprawach rodzinnych wprawdzie, ale przypadkiem okazało się, nie ja wyznaczyłam termin spotkania, więc nic nie było w tym mojej reki, że w ten sam weekend, w który przylatuję, są warszawskie targi książki. 

Czyż to nie jest dowód na istnienie siły wyższej?

Będę się pławić w książkach, spotkaniach autorskich, mam zaplanowane kilka wyjść na spotkania promocyjne lub premiery książkowe, tudzież wieczór w Teatrze Żydowskim  o Tyrmandzie. Moze uda mi się zobaczyć film Powstanie Warszawskie? Kupić za wiele nie zdołam, bo raz, że bagaż tylko podręczny, a dwa, że kupić znaczy wydać pieniądze, a to nic, macanie nie kosztuje. 

Ot ci cały apdejt czyli jak sprawy, jak zlewy 

wtorek, 13 maja 2014, kasia.eire
Tagi: praca

Polecane wpisy

  • Najwyraźniej moje przyciąganie dotyczy robót domowych

     Sobota. Czytam wpisy znajomych na FB, mają ciekawe życie, restauracje, zakupy, wybierają się do kina na Papuszę, wyjazdy na jakieś spotkania, emocje, a

  • Łyso, ale ujutnie

     Siedzę sobie w pokoju z muzyczką jazzową Dave'a Grusina i jest mi jak w niebie. Wczoraj sobie to puściłam, Pozytywne wibracje 4+ książka, cóż więcej, j

  • Oko za oko

    Mam takie wrażenie, że jak tylko poczuję się odrobinę szczęśliwa, to zaraz koniecznie, żebym sobie nie myślała - jeb między oczy, jakaś trudność, przykrość lub

  • To Co myślę. Praca

    Co tu się dzieję . U mnie ok . Nerwy są ale co tam damy radę . Na pewne rzeczy niestety nie mamy wpływu . Człowiek pracuje , a musi się prosić o wypłatę . Nie j

  • W 2019 rok

    Bardzo bym chciała nie zapeszać, ale każdy normalny, bez dramy, zwyczajny dzień nowego roku, to jak spokojny haust powietrza nabierany do klatki piersiowej. Wie

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Karuzela, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/14 09:05:27
Czytanie blogów emigrantek, to moja poranna lektura. Czasem mam ochote tak Was wszystkie mocno przytulic, dac odczuc, ze rozumiem, tak po babsku pogłaskac i...Chyba najbardziej brakowałoby mi tych spotkan z kumpelkami, w które to kumpelki "obrastamy" przez całe swoje życie. Jutro Zofii, ranna kawa z jeszcze ciepłym ciastem u majowej solenizantki. To dla mnie nie ma ceny !!!
-
Gość: kate, *.threembb.ie
2014/05/14 14:15:30
Az sie poplakalam Kasiu,widze ,ze zmeczona jestes ,ale jednoczesnie szczesliwa.Tak zazdroszcze Ci tego wyjazdu na targi ksiazki .Mam nadzieje ,ze po powrocie zdasz nam relacje i zalaczysz zdjecia.
-
2014/05/14 16:49:03
Karuzelo - a to fakt, że tych najfajniejszych kumpelek brak, a nowe ciężko znaleźć, chociaż jest to możliwe. Tylko, że tu mam je daleko dosyć, nie da się ot tak wpaść na chwilę na kawę, muszę planować. Już zapomniałam jak to jest mieć kogoś bliskiego, fajnego, na sąsiedniej ulicy
-
2014/05/14 16:49:56
Kate, a czemuż to się tak popłakałaś? Nie chciałam tak smutno wypadło? Cieszę się na wyjazd, doczekać nie mogę, oczywiście potem będzie relacja
-
Gość: eternal72, *.play-internet.pl
2014/05/14 20:46:10
Po raz pierwszy sie tu wpisuję ale czytam juz od dawna :) jesli bedziesz na targach w niedziele to zapraszam na spotkanie z moja przyjaciółką ktora pisze książki ale bloga też (blog magialiterczarslow) myślę ze nie bedziesz zalowac :) aha chcialam jeszcze podziekowac za recenzję ksiazki zlodzieje koni, kupilam czytam i zachwycam się, pozdrawiam ciepło
-
2014/05/14 23:23:17
Gościu (przepraszam, ale imienia się nie doszukałam), dziękuję za wskazanie możliwości spotkania pani Moniki, oczywiście zaraz sprawdzę, kiedy ona w niedzielę podpisuje i jeśli tylko to będzie zanim muszę targi opuścić, bo idę do Teatru Żydowskiego, wspominałam wyżej, na pewno do niej zajrzę
Złodzieje koni cudna, oj tak
-
2014/05/15 22:04:52
Myślę sobie, że w tej pracy jesteś naprawdę na właściwym miejscu, i dokładnie wiem, że to zmeczenie potrafisz też ujarzmić. I życzę samych wspaniałych chwil na Targach w Stolicy!
I cieplutko pozdrawiam!
-
2014/05/15 23:05:08
fusillo - dziękuję, mam zamiar naładować baterię na wiele miesięcy
-
Gość: marta, *.ip.netia.com.pl
2014/05/21 00:32:02
Oj zazdroszczę tych targów :-( buuu:-(. Czekam na relacje.
-
2014/05/21 00:48:16
jak tylko wrócę, opiszę

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!