Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Druki i szatańskie pomruki

Leniwa niedziela, chciałoby się powiedzieć. Trochę to prawda, gdyby nie to, że po śniadaniu postanowiłam powypełniać mamy deklaracje ZUS na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne No i okazało się, że do ich wypełnienia, jeśli się nie wie jeszcze co i jak i ma się przed sobą ściągnięty z sieci druk, trzeba dwóch fakultetów, jeden z wychowania fizycznego, żeby móc robić te mostki i wygibasy, kiedy człowieka skręca, ze nie wie, jak to zrobić, a drugi z filozofii, zeby mieć do tego stoickie podejście. No może przydałoby się jeszcze pięć innych, ale te dwa koniecznie. 

Takie to zagmatwane, a jak już się dojdzie po dwóch godzinach co i jak (powiedzmy, bo przy zdawaniu może się okazać, że roi się od błędów), to okazuje się, że zaledwie w kilku miejscach trzeba było coś wpisać. Wiem, wiem, wszystkie druki tak mają, ale nie wiem dlaczego, bo wpisuje się w nie to samo co miesiąc, a jak już co innego, to trzeba te kwoty pobrać ze strony NFZ czyli ZUS też je zna, bo są podawane zgodnie z jakąś tam ustawą. Mówię cały czas o ubezpieczeniu dobrowolnym, niezależnym od wysokości dochodu. 

Pobrałam instrukcję w pdf, ale ona chyba stara, bo na przykład pokazuje, ze ma sześć pozycji w dziale jakimś tam, a jest ich razem 7. Trzeba się do tego sprytem wykazać i czytać to, co na tym druku jest tak blado pomarańczowo napisane. Ale coś tam jednak pomogła i naświetliła. 

Mam nadzieję, że jest do przyjęcia. 

Te formularze to szatański wymysł jednak. Kogoś chyba strasznie pokręconego i złośliwego (z kopytami) wybrali do ich skomponowania. 

Taka jestem z siebie dumna, ze oczywiscie zaraz się musiałam wynagrodzić posiedzeniem przy komputerze, oglądaniem okładek nowości, dobrą kawą i bananem :-)

Miałam prasować, ale mi się już nie chce, wypstrykałam się z naboi obowiązkowych na ten dzień, pomyślałam - chrzanić to, poczytam sobie. I tak zrobię. Ostatnie trzy dni tak się spracowałam, że szok. Próbuję uzbierać trochę pieniędzy na wyjazd do Polski, który przypadł niefortunnie na ten sam czas, co męża odwiedziny u mamy. On jedzie na północ, ja do stolicy, bo mnie zawezwały tam obowiązki wobec maminych spraw. A pieniędzy ni mo. W każdym razie nie na wydatki poza zwykłym życiem. 

No więc chwytam się różnych prac, żeby chociaż na bilet, żeby tak nie dziadować zupełnie i nie wpadać w długi nie do ogarnięcia. Jestem zmęczona dramatycznie. 

 

Choroba nadal mnie nie opuszcza. Kaszlę i mam napady kataru. Nagle mi nos zatyka i jak smarkam, końca nie ma. Kaszel jednak jest najgorszy. Tak czy siak, chyba to się zaraz powinno jakoś rozgonić. 

I tak dobrze, ze nie musiałam wziąć antybiotyku. 

niedziela, 27 kwietnia 2014, kasia.eire

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/04/27 18:00:44
Kasieńko , na pocieszenie / byle jakie / - mnie trzyma już ponad miesiąc . Nawet troche dłużej . Z gardłem bolącym i kaszlem duszącym. Miejmy nadzieję , że wkrótce nam minie.
Dzielna jesteś bardzo z tymi drukami! W ogóle jestes bardzo dzielną Dziewczynką! Zdrówka i troche finansowego luzu życze z całego serca!
marta
-
2014/04/27 18:25:24
Marta, pocieszenie słabe, jest, bo okazuje się, że inni też tak mają, kilka osób mi to mówiło, ale wolałabym, żeby Ciebie nie dopadło jednak.
A druki, no cóż, to jest wyczyn, naprawdę. Dla kogoś, kto nie za bardzo ma z tym do czynienia szczególnie
-
2014/04/27 19:04:43
Te druki wymyślono prawdopodobnie specjalnie, aby zwykły śmiertelnik miał z nimi jak najwiecej problemów, a ZUS w razie draki mógłby sie wymiksować z płacenia świadczeń!
Oj, abys nie przeholowała z tym niedokonczonym choróbskiem, bo mnie to sie astmą skończyło!
-
2014/04/27 22:38:13
fusilla - w ogóle nie myślałam o tym, że może być z tego astma. Nie strasz mnie
-
2014/04/28 09:44:04
ciesz sie, ze nie musisz wypelniac niemieckich :)

od dwoch lat biore codziennie rano piec witamin C z cynkiem i dwie multiwitaminy, i mam spokoj z przeziebieniami, jak mnie cos bierze poprawiam dawke wieczorem i po dwoch dniach mam spokoj, serdecznie polecam!
-
Gość: Ania, 213.233.149.*
2014/04/29 10:51:44
No i znowu chciałabym zakrzyknąć:To zupełnie tak jak u mnie! Też mnie męczy kaszel i rano budzę się z zatkanym nosem i bolącym gardłem mimo ,że już przeziębienie niby minęło.Do PL lecę za dwa miesiące a wczoraj dowiedziałam się,że mam w pracy przerwę od maja do września,więc nie zarobię oczekiwanych pieniędzy :( A wiadomo,że już miałam szczegółowo zaplanowane na co je wydam.To zarobkowanie w Irlandii coraz marniej wygląda,zaczyna być podobne coraz bardziej do polskiego liczenia złotówek od którego uciekłam...
-
Gość: , 86.40.198.*
2014/04/29 17:12:12
marga - wypróbuję Twój sposób. Dobrze, że nie mieszkam w Niemczech, bo ja nie lubię systemów, gdzie wszystko jest tak skomplikowane, kiedy nie musi
-
2014/04/29 17:14:00
marga, ten gość to byłam ja.
-
2014/04/29 17:15:07
Aniu, to strasznie długa przerwa, może trzeba szukać gdzie indziej. Łatwo powiedzieć, wiem. Mnie też martwi to, że człowieka dopadło tutaj to, od czego uciekał, czyli problemy finansowe i zaciskanie pasa.
-
Gość: Karuzela, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/02 06:53:03
Chyba to taki emigracyjny cukierek na poczatku, ze uciekło sie od finansowych kłopotów. Dopadna człowieka wszędzie [te kłopoty]. Ale moze być jeszcze smutniej - w naszej rodzinie jest przypadek wyjazdu za ocean z małymi dziecmi, a teraz te dzieci zakładaja stadła z obcokrajowcami w Europie i rodzice na emeryturze zostają sami.
A ja tę niedzielę spędziłam w obcojęzycznym tłumie w Rzymie, to dopiero daje siłę !!
-
2014/05/02 22:40:48
Karuzelo - dzieci mogą i z Polski wyemigrować, nie trzeba do tego wyjeżdżać, żeby je stracić, jeśli podejmą decyzję o mieszkaniu daleko.
Rzym, szczególnie w ostatnią niedzielę, to był faktycznie tygiel ze wszystkimi narodami. Założę się, że było fantastycznie
-
2014/05/03 20:59:04
:)))
-
Gość: marta, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2014/05/13 19:57:07
Jak tam zdrówko Kasiu ? Czekamy na wieści !
-
2014/09/14 18:13:37
Z jakiegoś powodu cieszy mnie, że jedyne druki z jakimi mam do czynienia to te które daje mi drukarnia wielkoformatowa ow yeah!

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!