Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

O dyskontynuacjach i miśkowych pracach

Czy Was też wkurza, jak sobie coś fajnego znajdziecie w sklepie - krem do twarzy, tusz do rzęs, kawę czy ser żółty i jak się już do tego przyzwyczaicie, polubicie, ba, jak już bez tego trudno żyć (odrobina przesadyzacji nie zaszkodzi), to produkt jest wycofywany na rzecz innego, podobno lepszego, z jakimś omega 3, albo innym g... co nic nie daje, nic nie znaczy, tylko jest kolejnym chwytem marketingowym.
Jeżu, ale się wkurzyłam. Nigdzie nie ma mojej ukochanej kawy. Wędlina, do której się przyzwyczaję, przestaje przychodzić do sklepu (czyli jej nie zamawiają), polecą jakiś ser, a potem tygodniami jak głupek jakiś o niego pytam. Aż okazuje się, że mam powalone we łbie, bo przecież tyle innych serów.
A najgorzej z kosmetykami. Pomadka fajna, kolor jakiego szukałam lata, przecież nie kupię trzech, bo mi się zepsuje zanim zdążę użyć. Tusz, wreszcie mi oczy nie łzawią, skończył się - dis-continued - znienawidzone słowo.
Najszybciej zmieniają się kremy Dax Cosmetics, seria Perfecta. Każdy uwielbiam, ale jedne mniej, inne bardziej, co się przyzwyczaję, nie uda mi się już nigdy kupić drugiego takiego samego. Chociaż przyznam, ze niedawno kupiłam na noc z aktywną soją na mój wiek i jest cudny, jak puchaty miękki plusz kładziony na skórę twarzy. Otula mnie, wręcz kołysze do snu. Uwielbiam go nakładać, a potem wieczorem przed snem nosić. Ale założę się, że jak będę go chciała kupić, czyli poproszę kogoś, żeby go przywiózł, bo ja rzadko bywam, albo akurat będę w kraju - nie kupię na pewno, będzie już z aktywną fasolą, soja już będzie de mode.
Wiem, że świat się zmienia, komponenty też, smaki itp, ale ostatnio wydaje mi się, że coś szybciej niż kiedyś. Gdyby nie szukali nowych smaków, nowych technologii, nowych składników, to byśmy nadal mieli magnetofony szpulowe, krem Nivea w blaszanym pudełku i kawę Nesca jak z komisów na Rutkowskiego (wiem, że to teraz z powrotem Chmielna, ale nie mogłam się oprzeć).
A propos kremu Nivea, czy ja Wam opowiadałam, jak kiedyś spałam u koleżanki i użyłam po ablucjach wieczornych kremu Nivea, bo już nie chciałam jej głowy zawracać, a akurat stał. Taki najzwyklejszy niebieski, ten, co się tak długo wchłania, nawilżający. Rano wstaję, a buzia jak u niemowlaka, co w moim wieku może i ryzykowne stwierdzenie, ale cholera tak było. Daje mi to do myślenia, czy te wszystkie fiku miku kosmetyczne to nie jest przypadkiem jakiś bałach?

Córka skończyła pierwszy tydzień w nowej pracy, jest zachwycona. To jest to, o czym marzyła, atmosfera świetna, wiele ma planów i pomysłów, jak na razie faceci z IT Dpt czyli informatycy w firmie, siwieją przez nią i chyba codziennie po pracy piją. Ona nic nie może sama w komputerze instalować, jej stanowisko jest nowe, teraz dopiero przychodzą programy graficzne, które ona potrzebuje, do tego czcionki itp. Panowie co chwila są przez nią 'niepokojeni'. Ostatnio poprosiła o zainstalowanie folderu ze 100 czcionkami. Nie wiadomo dlaczego pan siedział godzinę i tego nie zrobił. Za kilka dni córka do nich dzwoni i pyta, czy mogą zainstalować jakieś 4, których potrzebowała na już. A facet do niej
- 4? Nie ma sprawy, uwierzyłabyś, że są tacy, co chcą ich 100?
A to była też ona z tą setką.
Do tej pory się z tego śmiejemy.
Poniżej scenka z jednego z moich ulubionych seriali komediowych IT Crowd. Czyż nie jest dokładnie tak, kiedy dzwonicie do technical support?

sobota, 23 lutego 2013, kasia.eire

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/02/23 21:42:59
Kasiu, ja też mam podobnie. jak już cos mam ulubione, sprawdzone, to nagle znika z półek. Kosmetyki to tak niekoniecznie(krem stoi u mnie pół roku lub dłużej, bo zapominam i smaruję się od przypadku do przypadku), ale inne znikające rzeczy mnie wściekają.
Krem nivea niebieski do tej pory zdarza mi się użyc i zawsze powala mnie swoim działaniem; do tego taka sentymentalna jestem, że lubię niezmienny niebieski kolor pudełka, czcionkę i ten zapach.
IT crowd to też jeden z naszych ulubionych seriali - genialny!!!


pozdrawiam

Anka
-
2013/02/23 21:49:44
Kremu nivea uzywam od lat. Odmladza.
-
Gość: kate-0068, *.threembb.ie
2013/02/24 00:30:04
Kasienko, mam to samo.Jak sie przyzwyczaje do czegos co jest dobre i mi odpowiada to za chwile nie ma w sklepie.Oszalec mozna.Kasienko przeczytalam Twoj ostatni felieton ten o karnawalowych paczusiach.Przesle Ci nie zawodny latwy przepis przepis ,a jak sie kiedys spotkamy to pokaze Ci jak sie robi.Pozdrawiam serdecznie.
-
2013/02/24 02:28:43
Hrabino - tak, dobrze zrobili akurat z tym kremem, że niewiele zmienili, może tylko to, że nie jest metalowy
-
2013/02/24 02:30:29
Kate - przepis na pączki mile widziany
-
2013/02/24 02:30:50
Ewo - to ja muszę częściej :-)
-
2013/02/24 02:59:39
Stafilas w setke! Tu gdzie jestem problemy wynikaja nie tylko ze zmian w liniach produkcyjnych produktow, choc takowych jeszcze tu nie zaobserwowalam (w odniesieniu do chinskich marek), ale z brakiem danego produktu, bo jest on dostepny tylko w jednej prowincji czy w jednym miescie. Moje zycie uplywa na probowaniu "zamiastow".

Przy IT Crowd czasami smieje sie do lez:)

Ciekawe co zawiera krem nivea, bo czasem stosuje na pierwsze oznaki uczulenia i pomaga! Moze powinni go obwolac produktem wszechczasow!
-
2013/02/24 08:18:27
Fasolka mnie rozłożyła :). A NIVEA, moja mama używa tylko ten krem całe życie. Efekt, w wieku 76 lat ma cerę jak ja przed trzydziestką. Może tajemnica tkwi w tym, że NIVEA robione jest nie na lanolinie ale eucerycie? dzięki za info o kremie z soją. Buziaki
-
2013/02/24 18:33:11
Tez jestem zdania, ze cale kosmetycztne fiki- mii to nabijanie kasy koncernom. Od zawsze uzywam kremu Nivea i nie potrzebuje zadnych "przeciwzmarszczkowych podocznych", bo zmarszczek nie posiadam, co, ze sie bezwstydnie pochwale, swietnie widac na ostatnich wklejonych u mnie na blogu zdjeciach :))

Co do zmieniajacych sie produktów, nie zauwazylam, zebym za czyms nie nadazala. Mój ulubiony pasztet od cwierc wieku jest bezproblemowo do nabycia ;)
-
2013/02/24 19:58:13
duo.na - Ladymgiełka pisze co zawiera innego, ciekawe, nie wiedziałam
-
2013/02/24 19:58:49
Ladymgiełko - teraz wszystko jasne, nie wiedziałam o innym składzie kremu, ale naprawdę działa i będę używać częściej
-
2013/02/24 19:59:29
spirityku, też mam umiarkowane zmarszczki, ale tłumaczę sobie tym, że jestem pełna, a takie osoby późno się marszczą, haha
-
2013/02/25 00:03:10
Nie wiem, czy sie przyznac, ale ja kremow nie uzywam. Zmarszczek nie mam, ale to pewnie sprawa genow. Jedynie stopy smaruje kremem ostatnio, bo zaczely byc suche.
Rece tez czasami jak w wodzie sie papram. Kupuje je w aptece, bo tam sa przetestowane i tansze.
-
2013/02/25 13:41:58
Kilkanascie lat stosowałam pewną farbę do moich siwych włosów, które po niej miały naprawde fajny odcień. I co? Ano, to co opisałaś. Pewnego razu znikneła jak sen jaki złoty, a ja do dzisiaj nie moge drugiej takiej, przynajmniej podobnej, znaleźć!
-
2013/02/25 14:47:48
fusillo - kolor włosów to jest najbardziej spędzająca sen z powiek sprawa, miałam już tak z dwoma ulubionymi.
-
2013/02/25 16:33:11
Witam miłe Panie.

Tak sobie czytam i czytam - i zastanawiaćm się, czy moich siwych włosów nie potraktować kremem Nivea ...
-
2013/02/25 16:49:48
iwona - witaj, pierwszy raz u mnie chyba?
Hmm, krem Nivea na włosy, czy ona nawilżał będzie, czy natłuszczał?
-
2013/02/25 16:58:46
Kasiu - pierwszy, ale nie ostatni. :)

Zastanawiałam się tylko, czy wszechodmładzające działanie tego wspaniałego kremu rozciąga się również na włosy. :)
-
2013/02/25 17:34:52
Iwono - w tych czasach, kiedy kobiety podobno masowo tracą włosy ze stresu i hormonów zawartych w jedzeniu (czytałam w prasie), posiadanie włosów już jest sukcesem pewnie.
A jak buzia młoda, a włos na przykład siwy, to może być wzięta za awangardę :-)
-
2013/02/25 18:08:54
Przemyślę tę awangardę.

Później zastanowię się, skąd wziąć młodą buzię. :)
-
2013/02/25 18:18:59
iwona, no jak to skąd? Z pudełka kremu Nivea?
-
2013/02/25 18:25:16
Ok, kupię nowe, duże opakowanie kremu. Kto wie, jaki tam - w środku - będzie gratis. :)
-
2013/02/26 16:02:14
Kremem Nivea mozna tez ujarzmic nieco fryzure, szczególnie gdy wlosy sie elektryzuja i lataja ;)
-
2013/02/26 20:34:23
Spirit - i pasemka zrobić. ;)
-
2013/02/26 21:07:46
zaraz się okaże, że Nivea to podstawa kosmetyki całego ciała, włącznie z włosami
-
Gość: MiSzA, 109.255.177.*
2013/02/27 14:42:14
Znam, znam. W aldiku wino kiedyś takie australijskie było, Badgers Creek. No siódme niebo w gębie. Z lekką nutką ananasa. Nie do podrobienia. I za śmieszny pieniądz.

Któregoś ponurego dnia znikło z półek bez śladu. Postanowiłem ułożyć sobie życie z innym winiaczem, ale po degustacji całego aldikowego asortymentu winnego, znalazłem tylko jednego godnego następcę, za dwakroć tyle dukata.
-
2013/02/27 14:50:40
MiSza bo to się zawsze tak zaczyna - polubisz, porzucony zostajesz. A jak coś innego, to od razu dwa razy więcej kosztuje, ech

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!