Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

'Nim stanie się tak' poprawia nastrój, rowery tym bardziej

 

Są takie piosenki, których tekst jest równie ważny, jak nie ważniejszy, jak muzyka. I tak słucham sobie właśnie piosenki, która jest dowodem na tę tezę. To ona mnie znalazła, szukałam czegoś w sieci i mi wpadła 'na kolana' z okrzykiem - posłuchaj mnie kobieto. Może to rozanielony wzrok Anioła z Krakowa, czyli Globisza, zwrócił moją uwagę? Nie wiem. Ale pasuje do mojego nastroju jak nic innego.

Dzisiaj pierwszy raz jechałam rowerem po drodze. Jestem dumna, że nie dostałam przy tym zawału, chociaż panikę siałam nieziemską. Mąż jechał przede mną i ciągle mi jakieś wskazówki dawał, nic nie słyszałam co mówi. Wiadomo, jak ktoś jest niepewnym rowerzystą, nie może robić wielu rzeczy na raz, a już na pewno nie może słuchać, wykonywać polecenia, jechać tak, zeby się pod samochód nie wrypać, nie wywalić na mordę itp. Do tego miałam po raz pierwszy w życiu kask na łbie. Jestem dziecko komuny, jeździłam składakiem z górki na pazurki, bez kasku lata całe i żyję, do tego głowa ma się dobrze, a teraz oczywiście nie można, bo zginiesz marnie kobieto, albo warzywem będziesz. Zastanawiam się jak w siermiężnych czasach bezkaskowych ludzie żywi wychodzili z przejażdżki dwukołowcem do lasu czy na działkę?
No nic, jadę. Nie przyzwyczajona do mienia czegokolwiek na głowie, bo nie noszę czapek, chustek, nic zupełnie, z poczuciem głupkowatości, bo niestety w czymkolwiek na głowie wyglądam jak kierowca traktora z PGR i nie jestem pewna, czy w tym momencie nie obrażam traktorzysty, modlę się jednocześnie, żeby nie fiknąć w prawo pod samochód, żeby pies nie wpadł pod rower męża, czy podjadę pod górkę, czy się z górki nie zabiję, czy ten facet idący pół kilometra dalej nie wejdzie mi pod koła.... Typowy zamartwiacz mi się włączył. I panikarz. I czerwony burak w kasku. Bo oczywiście po dłuższej jeździe natychmiast tak wyglądam.
No, ale przejechaliśmy wzdłuż jeziora spory kawał, w tej i z powrotem to było ok 4 km, co dla mnie wyczyn nie lada, bo po drodze jeszcze nie jechałam tak daleko. A piękny to szlak, w dół, w górę, po lewej woda, potem po prawej, tama i przystań na łódki. Mieliśmy kilka przystanków, żeby pies dał radę i samochody przejechały, jedne dłuższy, to znaczy może z 5 minut, Franio się wody napił, i dalej z powrotem, biegiem za mężem na rowerze. Jechał wolno, przecież nie chciał psa ochwacić, że się tak wyrażę, a i tak pod koniec biedny pies zygzakami biegł. Teraz Franiu leży nieżywy na łóżku, nawet mi zabaweczki w celu włożenia ciasteczkowej kości do tejże, nie przynosi. I dobrze, spokój będzie tego wieczora. On ma tyle energii, ze bez problemu tę trasę z przerwami zrobił, nawet potem jeszcze tu podrygiwał, ale teraz już śpi.
W ogóle dzielna jestem, bo jak rowerem nie jeżdżę, to biorę Franka na smycz i chodzimy. Czasem nawet z dziećmi, a czasem tylko z książką w uszach. Nie odpuszczam.
I dietę też trzymam, nawet sobie różne rzeczy wymyślam. Ostatnio mnie na słodkości wzięło, to sobie nasmażyłam placuszków z twarogu chudego z otrębami i jajami, taka masa. Wyszły piękniste i do tego na suchej prawie patelni (naleśnikowej), dosłownie maźniętej tylko olejem. Pychota. Nawet lepsze niż z mąką.  Dzisiaj do mięsa z grillowej patelni mieliśmy placuszki z cukinii tartej, do tego też otręby, jaja i ser żółty light plus cebulka. Zamiast ziemniaków to zjedliśmy. Jak mnie dopadnie na słodkie to kostka czarnej czekolady starczy.
No czyż ja nie jestem po prostu odchudzacz znakomity?
Jeśli chodzi o ubytek kilogramów, to biorąc pod uwagę święta, nie jest źle, bo trzy kilogramy mi ubyło od czasu blokady wagowej. Ale przed świętami zastosowałam 6 dni diety oczyszczającej. Masakra dla mnie akurat, bo miałam wtedy kosmiczny kryzys. Ale wraz z dobrą pogodą, widzę światełko w tunelu.

Poza tym dodam, że Wasz komentarze dają mi tyle siły, że normalnie szok. Nie sądziłam, że czyjeś słowa mogą tyle zdziałać. Co daje mi do myślenia, bo mogą też zabijać ducha, trzeba więc uważać, co się do kogo mówi, bo kto wie, czy i ja kiedyś komuś siły nie dodam? W każdym razie nie chciałabym nieumyślnie odjąć.

niedziela, 15 kwietnia 2012, kasia.eire

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: kate, *.threembb.ie
2012/04/15 21:20:38
Kasienko ,ale zazdroszcze Ci przejazdzki na rowerze.Ja wczoraj nie mialam sily wyjsc na podworko tak mnie wszystko bolalo,tak reaguje na leki .Ale dzis z wnusiem bylam na spacerze.Kasienko mam nadzieje ,ze po tej kuracji odchudzajacej ,jak sie spotkamy to Cie poznam.
-
2012/04/15 21:42:51
KASIEŃKO!
Uśmiałam się do łez z Twojego opisu rajzy rowerem w kasku!
A tak w ogóle, to masz mój szacun do całości działań względem własnej osoby! W obecnych czasach, zwykłe Kobiety myślą o zadowoleniu wszystkich, a Ty? Ty, myślisz także o sobie!
-
2012/04/15 22:45:49
Eire , jak ja Cię rozumiem :)
zaraz wyjasnię . ja na rowerze po drodze jezdzę bez lęku , nie robię tego z upodobaniem , bo wolę ścxiezki , ale czasem nie mozna inaczej jak drogą .
Ale wyobraż sobie , że dziś mialam podobny metlik w głowie jak Ty ...za sprawą samochodu . Jeżdzę nim po Wrocławiu od 10 lat bez wiekszych problemów a nawet czasem z przyjemnością . Ale z Wrocławia nie wyjeżdzam . Dziś musiałam odjechac sama na 150 km do innego miasta . No nie było wyjścia .
I to zrobiłam ,,Nikt przy zdrowych zmysłach nie kuma , dlaczego jazda w duzym mieście jest dla mnie lekka , a tuz poza tablicą z granicami miasta .....napawa mnie trudnym do wytłumaczenia lękiem i absolutnie wzbudza panike .
Ale się przełamałam . Tobie też zycze , abys obawy z rowerem pokonała.
-
2012/04/16 00:44:01
Jestes Wielka! Gratuluje, chyba Twoja fanka zostane:)
-
2012/04/16 01:02:18
Kate - ja mam tyle do zrzucenia, że to dopiero początek. Poznasz mnie na pewno, jeszcze nie jestem szczuplak. Niestety
-
2012/04/16 01:03:14
fusilla - mnie łatwiej, bo mnie mąż i syn wspierają w tych wysiłkach. Mąż skubany przy okazji schudł więcej niż ja, ale im latwiej, bo nie mają homronów tych, co kobiety
-
2012/04/16 01:05:14
azalia - niech sobie nie kumają, ja rozumiem, każde ograniczenie zaczyna się w głowie i może tym, którzy nie mają tego samego na myśli, nie pojmą, jak czasem trudno ze sobą walczyć. Pamiętam, jak uczyłam się jazdy tutaj, drogi wąskie, po lewej stronie do tego, o ile były na tyle szerokie,żeby była jakaś strona lewa czy prawa. Masakra. A teraz posuwam jak kierowca rajdowy
-
2012/04/16 01:05:47
duo.na - że jestem wielka to pewne. Mam nadzieję jednak, ze się zmiejszę, haha
-
2012/04/16 16:40:50
Dobra, dobra, mnie chodzilo o wielkosc duchowa nie o mase ciala:)
-
2012/04/16 16:43:37
Brawo Kasiu! Tak trzymać!
Rozbawiłaś mnie tekstem o peerelowskim traktorzyście :).
A wspomniana przez Ciebie piosenka należy również do moich ulubionych, i masz absolutną rację, że czasem tekst jest ważniejszy od muzyki. Myślę, że to się tyczy akurat w ogóle tekstów Heya i Kaśki Nosowkiej. Chociaż muzyka też niczego sobie.... ;)
Pozdrawiam serdecznie!
-
2012/04/16 16:58:36
duo.na - no wiem, tak się droczę
-
2012/04/16 16:59:40
Virgo - coś o traktorzystach wiem, w końcu w liceum byłam w czasach, kiedy wrzesień był miesiącem wykopków.
-
2012/04/16 18:22:18
Jestes wielka i nie o gabaryty mi tutaj chodzi, podziwiam Twoja wytrwalosc i upor, trzymam kciuki i kibicuje. Fajnie ze wspiera Cie slubny i syn, fajne jest to ze odchudzacie sie razem z mezem, ja niestety nie moge liczyc na taki luksus tylko corka jest razem ze mna, bo ona tez stara sie stracic kilka kilogramow. Ciesze sie Twoim sukcesem bo u mnie to raczej kiepsko wyglada, slodyczy caly czas nie jem, trzymam sie a pomimo to sadlo tez trzyma sie dobrze i ani drgnie, to znaczy sklamalabym, bo drgnelo ale nie w ta strone co bym chciala. Wiem ze moj problem tkwi w tym ze jestem dobrze ulozona w fotelu, ale jak sobie pomysle ze mam pojsc do parku a tam spotkam tabuny ludzi i sznur samochodow to mam dosc, nie wiem czy w Londynie jest chociaz jeden park w ktorym nie mozna zobaczyc przejezdzajacych samochodow, jedyna sznsa na to aby odpoczac w parku to wyjsc z domu bladym switem.
-
2012/04/16 20:00:15
dina, na pewno jest takie miejsce, gdzie będziesz się czuła dobrze. Londynu nie znam, pewnie też liczy się, co jest w Twojej okolicy, bo przecież na drugi koniec do parku byś nie jeździła. Jesli idzie o odchudzanie, może spróbuj porad z tej książki, którą ja mam?
-
2012/04/16 20:53:04
O ksiazce juz pomyslalam, wyslalam namiary na nia corce, wyslalam jej tez linka do wywiadu z Makarowska, bo ona bidula katuje sie Dukanem a ja jakos nie mam przekonania do jego diety. Co do miejsca na spacery to raczej naprawde mam klopot, Londyn jest ogromny, zatloczony i .... szkoda gadac. W najblizszej okolicy mam park, 10 min od domu, ale tam nawet w zla pogode pelno ludzi i tak jest w kazdym parku, a ja bym do lasu poszla albo miedzy pola odpoczac od zgielku.
-
2012/04/16 23:28:26
a widzisz, ty masz ludzi za dużo, ja za mało. U nas cisza, spokój, pola, przestrzenie i nikogo wokół. Dukan jest przez lekarzy i dietetyków krytykowany, widziałam program, gdzie udowadniali, że jeden kilogram stracony na Dukanie, to jeden rok życia mniej. Podoba mi się blog U Kota w kuchni, wprawdzie jest dukanowy, ale jak się nie stosuje dokładnie wyrzekając rzeczy, a po prostu wykorzystuje przepisy, to jest ok. Na przykład tam zastępują mąkę otrębami i to jest dobre.
-
2012/04/17 08:34:34
Dukan mi nie odpowiada bo tam nie wolno jesc owocow a ja bez nich nie funkcjonuje, poza tym on preferuje mieso i duzo bialka, ja nie moge duzo miecha bo mnie zatyka i wtedy nawet otreby nie pomagaja. A otreby sa poprostu fantastyczne, ja stosuje je od kilku lat, przy moich problemach sa jedyne, np owsiane dodaje sobie do jogurtu owocowego a pszenne do platkow owsianych z mlekiem i jem je codziennie rano i wieczorem. A co do tych dzikich tlumow w tutejszych parkach to musze porobic zdjecia i pokazac innym jak to tutaj wyglada, ja jak to zobaczylam pierwszy raz to poprostu mi szczeka opadla, poczulam sie jak na foczej plazy, scisnieta i przytloczona a tylko przechodzilam tamtedy chodnikeim.
-
2012/04/17 12:30:38
dina - koniecznie porób zdjęcia, sama jestem ciekawa

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!