Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Zamiecie, zamieszki, domieszki

Ale się porobiło. Od dwóch dni mamy 'zamieszki' w radio, prasie, a może i w TV, ale nie oglądałam irlandzkiej, to nie wiem - o pewnej takiej 'Magdzie' (imię zmienione), która była bohaterką, a właściwie jedną z, artykułu w Gazecie Wyborczej, który to artykuł przetłumaczyli i wydrukowali w podobnej do GW gazecie irlandzkiej - Irish Independent. Problem w tym, że tłumaczenie było tendencyjne i nieakuratne i zrobili z niej babkę wysysającą system pomocy społecznej i żerującą na niej bezczelnie.
Najpierw Polacy się oburzyli, że jak ona mogła i jak to źle o nas świadczy. Ja też. Potem okazało się, że oryginalny tekst nie bardzo przypomina ten angielski i wszyscy się wkurzyli na taką zagrywkę.
Nawet Ambasador Polski w Dublinie wysłał list do wydawcy. Na drugi dzień niektóre media prostowały historię, nawet rzeczona Magda udzieliła wywiadu do radia, które ją poprzedniego dnia przeciągnęło pod kilem. Można go posłuchać TU

Głowa mi pęka od tego. Polacy muszą się tłumaczyć przed Irlandczykami, wciąż ktoś cię pyta o to i patrzą na nas jak na pasożyty. A niektórzy są życzliwi. I tak uważam, że mleko się wylało, większość tych sprostowań już nie usłyszała.

Jakby tego było mało, Wisława Szymborska zmarła. Przykro mi bardzo. Wydaje mi się, że nie zdajemy sobie sprawy, mimo, że niby tak, jak wielką była poetką. Z czasem jej wielkość będzie rosła. Mam nadzieję, że rozumiecie co mam na myśli.
I mała Magda się znalazła, niestety nie żyje. Tak mi z tym źle. Biedulka. Ale i matki mi szkoda. Pomijam kwestię tego, co zrobiła, czy w szoku, czy nie, czy zdawała sobie sprawę, czy nie - będzie musiała z tym żyć i to jest straszne. No chyba, że to nie był wypadek i zamordowała, to wtedy cofnę te słowa.
No i na koniec afera 'aborcyjna' z panią Marią Czubaszek w roli głównej. Wiem, że ona ma wielu fanów, ale ja niestety nie mogę przyklasnąć tym, którzy się tak za nią ujmują. I nie o jej wybory tu chodzi. Gdyby miała trochę przyzwoitości, nie mówiłaby o usuwaniu ciąży, to jej prywatna sprawa. Too much information. I czego ona chce? Oklasków? A pieski ze schroniska przygarnęła i im życie dobre podarowała. Ten wywiad pozostawił u mnie niesmak. Ma prawo do swoich wyborów, chociaż lepiej by było zapobiegać niż usuwać, ale nie musi o tym rozpowiadać. Bez przesady. I ta niechęć do dzieci, rozumiem, nie każdy musi lubić, ale ona tak o tym rozmawia, jakby to jakieś ohydne i niestosowne było je mieć i dzieckiem być. Żałosne to jakieś. Nie to, co mówi, a to jak mówi.

Dzisiaj strasznie zimno, mam nadzieję, że zamiecie nas ominą i nie będzie śniegu takiego, jak zeszłego roku. 

Doniesienia w frontu walki 

Już mnie chcica na wszystko, co tłuste, dużo i słodko opuściła. Do następnego razu, hehe. Trzymam się. Dzisiaj na obiad był morszczuk (pysznego nam się udało kupić) z surówką z kapusty kiszonej, według przepisu z książki pani Magdy, fantastyczna. I pierwszy raz w życiu zrobiłam i zjadłam zupę krem selerową. Ja nigdy nie lubiłam selera. Wot siurpryza. Pani Magda zaleca branie Magnezu z witaminą B6, zmniejsza łaknienie, szczególnie na słodycze. Zresztą sami posłuchajcie.
Znalazłam w sieci rozmowy z autorką ksiażki, która jak się okazało, jest częstym gościem w Dzień Dobry TVN. Oto pierwszy link, gdzie jest filmik, kliknijcie w środek ekranu, zacznie się odtwarzać. Ciekawy i pouczający. Dzisiaj o podjadaniu 

piątek, 03 lutego 2012, kasia.eire

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: robin153, *.washdc.fios.verizon.net
2012/02/03 04:46:30
Zgadzam sie co do Marii Czubaszek w 100%. Tez mi sie czkawka ten wywiad odbil - i powinna zapobiegac niz przerywac. I tez uwazam ze sa to prywatne sprawy. Dobrze powiedziane. Mnie po 25 dniach zaczelo byc latwiej z tym dietowaniem. Trzymaj sie!
-
2012/02/03 08:40:15
Nie czytałam wywiadu z M. Czubaszek, ale uderzyły mnie akurat te jej słowa wyciete z wywiadu i podawana na jakiejś stronie internetwoej, jako zacheta do przeczytania. Zgadzam sie z Toba w zupełności. Mozna nie lubić dzieci, jesli komuś sumienie pozwala niech usunie, ale nie trzeba tego w ten sposób rozgłaszać.

Co do małej Magdy, to prawde poznamy, jeśli znajda ciało, bo jak wyczytałam w porannych wiadomosćiach na Gazecie, dzis wznowia poszukiwania. Sekcja zwłok powie, co tak naprawde sie stało. W kazdym razie to straszne.

Nieustajaco trzymam kciuki za Twoja dietę. Morszczuk z kapusta kiszona brzmi nieźle :)
-
2012/02/03 08:45:58
i ja jestem zdania, ze lepiej zapobiegac niz usuwac :/ niesmak pozostal...
trzymam kciuki za diete!
-
2012/02/03 08:58:08
Nie powinna się na ten temat wypowiadać. To jest bardzo osobista sprawa.
-
2012/02/03 10:57:27
A ja dopiero dzisiaj będę miała okazję chyba ten wywiad obejrzeć, to może coś dopiszę, ale tak ogólnie dodam od siebie, że wg mnie to nie jest taka znów osobista sprawa. Nie, jeśli dotyczy tysięcy kobiet i jeśli co drugi polityk czuje się w prawie aborcją sobie gębę wycierać (niezależnie od poglądu w tej kwestii).

I biorę poprawkę na stylistykę TVN. Oni nawet z Olgi Lipińskiej, mówiącej bardzo spokojnie o tym, że nie chce mieć dzieci, starali się zrobić zimną potworzycę bez serca i dziwadło jakieś.
-
2012/02/03 11:40:37
robin - mnie też już coraz łatwiej, chociaż jeszcze wiele moze się zdarzyć między ustami a brzegiem pucharu. Pozdrawiam
-
2012/02/03 11:42:38
angie - tekst skończyłam pisać o 3 mojego czasu, czyli 4 polskiego (nie mogłam coś spać). Sugerował, że wszystko już jasne (ach ten onet), krążył na FB od jednego do drugiego, ludzi już ją osądzili. Cieszę się, że napisałam w komentarzach tam, że mamy za mało danych do tego, żeby ją skazywać na potępienie. Mam nadzieję, że się jej w głowie pomieszało, że dziecko żyje
-
2012/02/03 11:42:58
wando - masz rację, niesmak
-
2012/02/03 11:43:20
danasoch - może i powinna, ale nie tak, nie w ten sposób
-
2012/02/03 11:46:33
pani minister - tysiącom kobiet się niestety w ten sposób nie przysłużyła. Cały program jest na youtube, od pierwszej minuty do ostatniej. Sama oceń. ja nie mówię od dyskusji, ja mówię, że ona musi mieć ręce i nogi. TVN nie musiał z niej nic robić, sama z siebie zrobiła, facet się mało co odzywał. Jej histeria na punkcie nielubienia dzieci jest dziwna. Nie lubię i już - ok. Ale gadać o tym w ten sposób. I ja się czuję urażona, że ona mi mówi, co mnie powinno cieszyć, a co nie i jak to dzieci mnie ograniczyły i unieszczęśliwiły tylko ja o tym nie wiem.
-
Gość: kate, 31.200.173.*
2012/02/03 13:56:58
Witaj Kasienko.Przeczytalam artkul z G.W. o Magdzie,ktora mowi,ze mieszka w zadupiu w County Donegal,i naprawde mnie ruszylo (.Jesli nie czytalas to moge wyslac na Twoja poczte. ) Opowiada jak jej dobrze na zasilku ,ile to ma, i takie tam bzdury.Dzien pozniej irlandzka gazeta zrobila przedruk , niedokladny zgadzam sie z Toba.Ale mysle ,ze my samie jestesmy sobie winni jesli gadamy takie gupoty. Co do malej Madzi to straszne ,ze matka tak moze postapic z wlasnym dzieckiem.I na zakonczenie tego smutnego tygodnia musimy pozegnac wielka poetke.Wczoraj ogladalam program o Jej wizycie w Irlandii,w miescie Limerick,bo uwielbiala limeryki.Pozdrawiam i dalej trzymam kciuki za Twoja diete.
-
2012/02/03 14:17:24
tak to wszystko smutne. Bylam chyba na 2 roku studiow jak Szymborska dostala Nobla. Nikt nie wiedzial kto to jest a ja bylam dumna jak paw, ze moja polonistka nauczyla nas na pamiec z 10 wierszy a przede wszystkim nauczyla widziec jakie sa proste a bajeranckie.

Mala Magda... kto wie jak to jeszcze bedzie. Pani zmienia zdanie, moze zmieni znowu. Miejmy nadzieje, ze jednak Mala sprzedala.

Gratuluje postepnow w zmianie stylu zycia! Tak trzymac!
-
2012/02/03 16:26:17
To ja chyba nie powinnam się odzywać, bo po uważnym wysłuchaniu całego wywiadu jedną tylko rzecz mogę zarzucić, mianowicie, że niepotrzebny jest fragment rozmowy 'za drzwiami'.
Kasiu - w moim odczuciu M.Cz. mówi tylko i wyłącznie o sobie, a że głosi niepopularne i 'niepoprawne politycznie' - obecnie! dodajmy - treści?
Nie mówię tego z pozycji fanki, bo nigdy nią nie byłam - owszem, uważam panią M.Cz, za dobrego satyryka, ale nie przepadam za nią, ściślej wolę czytać, niż słuchać.
Dziś nie ma spraw tylko prywatnych, wszyscy o wszystkim mówią, na dodatek są sprawy - i do nich przerywanie ciąży i macierzyństwo należą - o których można mówić tylko w jednym tonie, mianowicie - pierwszemu mówimy zdecydowanie nie, drugiemu przyklaskujemy.
A powiedzmy sobie szczerze, jeszcze kilkanaście lat temu było inaczej, kobieta miała prawo nie chcieć dziecka i usunąć niechcianą ciążę, a nie być nieszczęśliwą matką.
No i naprawdę nie każda kobieta lubi dzieci, a dziś żyjemy w świecie - wystarczy pooglądać jakąś tv śniadaniową - w którym macierzyństwo to najwspanialsze przeżycie, a cały świat ma być podporządkowany dzieciom i im mamom.
Nie za bardzo rozumiem, dlaczego?
Nastąpiło odwrócenie pojęć i wartości - kiedyś najcenniejszą wartością była mądrość i doświadczenie wynikające z wieku, dziś - młodość!

Moim zdaniem Czubaszek głosno i może chwilami mało delikatnie, ale wprost powiedziała to, co mysli wiele kobiet po cichu.




-
2012/02/03 16:28:35
Jeszcze na temat diety - brak chromu powoduje zwiększone łaknienie lodów!
naukowo potwierdzone, przetestowane na sobie;)
-
2012/02/03 17:25:32
Az musze zobaczyc ten wywiad z pania Czubaszek. Nie uwazam zeby mowienie o tym nie uchodzilo, ja gdybym usunela to bym o tym mowila jakby sie ktos spytal. Pewnie ze lepiej zapobiegac niz usuwac ale zawsze jest jakis ulamek procenta kiedy antykoncepcja nie zadziala. Dzieci tez nie lubie i owszem, i znow jak sie mie ktos pyta dlaczego - a wiadomo ze sie pytaja czemu nie mam bo niektorym sie wciaz w glowie nie miesci ze mozna nie lubic i nie chciec - to mowie szczerze. Niby z jakiej racji sie maja inni w telewizji wypowiadac jakie to macierzynstwo jest wspaniale i sie obnosic z ciazami jak rozne celebrities to robia, a ci co nie chca mieliby siedzie cicho?

Co to Magdy z Donegalu - jak jus komus powiedzialam to mimo ze artykul byl poprzekrecany to takich osob jest mnowsto, sama znam, po co do pracy biegac skoro sie fajnie zyje na zasilkach i benefitach.

A o malej Magdzie slyszlalam i jakos mi sie wierzyc nie chce ze matka nieumyslnie zabila, no ale to tylko ona sama wie i przypuszczalnie ciezko by bylo na 100 % udowodnic.
-
2012/02/03 19:54:34
Tragedia z Magda, smutna wiadomosc o smierci wielkiej poetki...

A inni nie maja nic innego do roboty, jak profilowac sie. Czyli: niewazne, co ludzie o mnie mówia, wazne, ze o mnie mówia, czy jak w przypadku tej pani po aborcji?
-
2012/02/03 21:34:37
Rany boskie. Obejrzałam - i stwierdzam, że manipulacje dziennikarzyn naprawdę są niesmaczne. We mnie tym bardziej to uderza jakoś znienacka, bo bardzo mało tv oglądam, publicystyki praktycznie w ogóle, polskiej tv - wcale. I tak mnie, odzwyczajoną i nieprzygotowaną atakuje pan z TVNu. Pan, który po pierwsze - steruje całym wywiadem w kierunku dzieci. Maria Czubaszek mówi o papierosach - pan dziennikarz "czy w pani młodości było cos takiego, jak kinderbale?" I w ogóle ta żałosna zagrywka "przepraszam, ale akurat w tej resturacji, co się umówiliśmy odbywa się kinderbal" (przypadeczkiem, nienaumyślnie broń bożu, nie mamy po prostu żadnego wolnego studia i tak jakoś znienacka te dzieci tutaj, wie pani...). Pani Czubaszek mówi o dzieciństwie - pan Lipko "o, widzi pani, tam rodzice stoją, na papierosie, zostawili swoje dzieci". "O, widzi pani tego chłopczyka, co tu biega, w tej drogiej restauracji?" "Czy te odgłosy dzieci baraszkujących dookoła denerwują panią?" (o, to już bezczelne było - najpierw na chama wrzucić kogoś w niekomfortowe otoczenie, a potem jeszcze patykiem szturchać - "a tu uwiera? nie? to może tutaj? ooo, źle sie pani tutaj czuje?" A dla ukoronowania - "chodżmy zobaczyć ten kinderbal". Myślałam, że śnię. Podziwiam klasę pani Czubaszek, bo ja w tym momencie bym chyba wyszła). To pan Lipko "profiluje" całość, nie pani Czubaszek, która odpowiada na pytania. To pan Lipko wyciągnął sprawę ciąży - a ja nie widzę powodu, dla którego szczera odpowiedź miała by nie paść.

I te naprawdę przykre imputowanie: no wie pani, taka pokomplikowana sytuacja rodzinna, złe stosunki z matką, siostrą, to na pewno dlatego jest pani taka skrzywiona...

Ja będę bronić: jeśli ktoś dzieci nie lubi, jeśli ma na temat ciąży, potomstwa i aborcji określone zdanie, to powinien umieć je wygłosić, uargumentować i obronić. Nie rozumiem wypowiedzi pokroju "nie ma potrzeby rozgłaszać", "to osobiste". Ludzie dużo bardziej osobiste rzeczy rozgłaszają przy powszechnej aprobacie. A jak się zadaje takie pytania, jak zadawał ten dziennikarz - to nie należy się dziwić, że takie, a nie inne odpowiedzi padły.

Ja skrzywiłam się w jednym momencie - tym o gówniarzach żebrzących o papierosy. Reszta mnie nie uraziła. I szczerze mówiąc nie widziałam tego:
"ona mi mówi, co mnie powinno cieszyć, a co nie i jak to dzieci mnie ograniczyły i unieszczęśliwiły tylko ja o tym nie wiem."
Oglądałam tutaj: uwaga.tvn.pl/55186,wideo,331974,nigdy_nie_chcialam_miec_dzieci,nigdy_nie_chcialam_miec_dzieci,reportaz.html
-
2012/02/03 23:00:07
Kate - widziałam film Kolendy-Zalewskiej o poetce, bardzo mi się podobał.
Czytałam wywiad w GW i odebrałam go troszkę inaczej. Nie powinni byli zrobić z niej takiej osoby. Wiesz, może i niektórzy tacy są, ale to nie znaczy, ze na niej ma się skupić cała frustracja. Dziewczyna sobie daje radę w trudnej sytuacji, ja też nie mam pracy i co - pod ścianę ze mną?
-
2012/02/03 23:04:35
agradablo - mam nadzieję, że to chodzi o sprzedaż dziecka. Wszystko byle nie śmierć

ikroopko - ale przecież ja jej nie odmawiam prawa do odmowy macierzyństwa, ja tylko nie chcę o tym słuchać. Nic do niej nie mam, niech sobie dzieci nie chce, niech decyduje urodzić czy nie, ale nie chcę tego wysłuchiwać. Nie jestem za tym, żeby ukrywała i mówiła nieprawdę, żeby udawała, że lubi, ale nie musi się nurzać w tych opowieściach.
-
2012/02/03 23:07:29
ewa - jak pisałam niżej ikroopce - nie odmawiam prawa do samostanowienia i dezycji, ale nie chcę tego wysłuchiwać. Miałam wrażenie, że to była pochwała 'radosnej' aborcji. Dopiero potem, kiedy powiedziała, że w zaawansowanej ciąży rzuciłaby się z okna, ale żyć by nie chciała, mnie zmroziło. To jest jakiś poważny problem, ale nie mnie się tym zajmować i oceniać. Raz można wpaść, ale dwa razy? Jajniki można było podwiązać i z głowy.
-
2012/02/03 23:08:32
spirito of - nie sądzę, żeby pani Maria potrzebowała promocji swojej osoby. Po prostu zawsze mówi, co myśli, ale moim zdaniem o jeden most za daleko.
-
2012/02/03 23:12:21
pani minister - i ta pani Maria, zawsze taka wygadana, zawsze taka asertywna, dała się w manipulację wciągnąć? Dobra, można się zgodzić, że dziennikarz ciągną w jedną stronę, ale ja ją mam za dużo mądrzejszą od niego, gdyby nie chciała, nie dałaby się wciągnąć w tę dyskusję. No cóż, poniosło ją. Ale proszę nie odmawiaj mi prawa do oświadczenia, ze dla mnie to za dużo. Nie czuję misji społecznej w tym, że się o tym mówi w takich programach. Co innego, gdyby program dotyczył aborcji i jej zakazu.
Jak napisałam niżej w komentarzach, mogła podwiązać jajniki i byłoby z głowy.
-
2012/02/03 23:26:34
"gdyby nie chciała, nie dałaby się wciągnąć w tę dyskusję"

Ja bym zareagowała dokładnie tak samo, jak ona. Jak ktoś nie chce słyszeć niewygodnej prawdy - niech nie zadaje pytań, kiedy na odpowiedź nie jest gotowy. A jak już zadał - niech sobie radzi z tym, co usłyszy. Właśnie dlatego, że jest asertywna, mogła sobie na to pozwolić. Powiedzieć wprost co i jak myśli, nawet w tak fatalnym entourage'u tefauenowskim. A "Uwaga" chyba ma to do siebie, że im bardziej skandalizujący materiał, tym lepiej, jeszcze podmontują trochę żeby żywiej się rozmowa toczyła (zwróciłaś uwagę, że niektóre zdania są pocięte? Mnie by bardzo interesował ten materiał, ktorego zabrakło :) ).

A co do "pochwały radosnej aborcji"... To chyba nie do końca tak. To bardziej przeciwwaga dla tych wszystkich tekstów mówiących o tym, że aborcja to absolutnie i niepodważalnie morderstwo, że kobieta, która jej dokonała w piekle będzie się smażyć - a jak jest niewierząca, to jej syndromem poaborcyjnym dowalimy. Bo każdą czeka.
Nie każdą, pani Maria jednym z przykładów (nie jedynym, sama znałam podobne).


"Co innego, gdyby program dotyczył aborcji i jej zakazu."
Ja w sumie nie wiem, czego miał dotyczyć ten program. Celowość materiałów Uwagi jakoś mi umyka.



I Ty masz prawo do swojej opinii, ja do swojej. Moja jest taka, że niepotrzebnie do TVNu poszła, bo to fatalny poziom dziennikarstwa jest i nic fajnego z tego wyniknąć nie mogło. Ale skoro już poszła - to odnalazła się w tych warunkach w miarę dobrze, a przede wszystkim była szczera. Nie każdemu musi odpowiadać jej charakter i poglądy (ja na przykład pod częścią wypowiedzi bym się nie podpisała) - ale powiedziała bez ogródek, wprost i bez krygowania się. Moim zdaniem nie powiedziała też nic nadmiernie okropnego, ale piszę to z pozycji osoby, która też dzieci mieć nie chce. Rozumiem, że może odbierane być różnie.



PS, na marginesie zupełnie: podwiązywanie jajników jest bardzo zawodną metodą, wiem, bo kiedyś się interesowałam ;) A gdyby pani Maria nie zapobiegała, to na dwoch aborcjach na pewno by się nie skończyło.
-
2012/02/03 23:31:22
Ach, i jeszcze mi się przypomniało, wracając do rzeczy istotniejszych niż TVN: ta matka Magdy to jakaś wariatka, ja trzymam kciuki za małą i mam nadzieję mimo wszystko, że się znajdzie :)
-
2012/02/04 01:22:54
pani minister - ja już nawet nie śledzę tej szopki z rodzicami małej Magdy. Dochodzę do wniosku, że i tak do mnie dotrze dobra lub zła wiadomość. Rutkowski i jego gwiazdorzenie mnie przeraża poza tym.
A jeśli idzie o temat dyskusji poprzedni - trzy słowa tylko - nie wszystko na sprzedaż. To cztery były.
We agree to disagree
-
Gość: kate, *.threembb.ie
2012/02/04 10:35:57
Kasienko ,wiem jaka jest Twoja sytulacja,i jak sobie radzisz.Ale tacy ludzie jak Magda robia swoimy wypowiedziami krzywde innym.Wiem ,ze Ty gdybys udzielala podobnego wywiadu nie bylo by tajkich bzdur jak to dobrze na zasilku.A to ,ze dzienikarze przetlumaczajac poprzekrecali ,przeciez szukali sensacji.I jak zwykle oberwalo sie nie winnym.Mysle ,ze Ci ktorzy nas znaja ,nie patrza na nas nie przychylnie.Wiem jedno na glupote naszych rodakow nic sie nie poradzi.
-
2012/02/04 11:08:34
Zobaczylam ten wywiad dzieki linkowi od Pani Minister, zadnych sensacji tam nie dostrzeglam, pani Czubaszek jest szczera po prostu i nie udaje, dziennikarz zalosny.
-
2012/02/04 12:43:53
Obejrzalam wywiad z M.Czubaszek i calkowicie zgadzam sie z tym co wczesniej napisala pani_minister, z wszystkim co dotyczylo tego wywiadu. Ja nie lubie dzieci, nie lubie przebywac w ich towarzystwie i unikam miejsc oraz imprez gdzie jest ich wiecej, jezeli juz jestem w takim miejcu to trzymam sie od malych ludzi na bezpieczna dla mnie odleglosc, nie wdaje sie w zadne zabawy z nimi a ewentualne pocieszanie zostawiam rodzicom. Wiem tez z wlasnego doswiadczenia ze nie lubienie dzieci jest zle widziane. Ja mam dwoje dzieci i po urodzeniu syna powiedzialam sobie ze zadnego wiecej a na sama mysl o ciazy robilo mi sie niedobrze. Nigdy tez nie potepialam osob ktore nie chca miec dzieci, nie uwazam aby w tym bylo cos zlego.
-
2012/02/04 17:26:42
dina - a gdzie ja napisałam, że osoby, które nie chcę mieć dzieci są gorsze? Ze takie, które nie lubią, są gorsze? Dyskusja rozchodzi się teraz o pryncypia, a ja napisałam tylko, że mnie denerwuje sposób, w jaki to mówi i to, że 'obdarza' mnie informacjami, o których nie chcę wiedzieć. Nie tylko od niej, ale od wszystkich celebrytów. Dziennikarz jak dziennikarz, mogła się spodziewać, Żakowski to to nie był
-
2012/02/04 20:23:14
Droga Autorko, spójrz na to z drugiej strony - wiele osób nie chce wysłuchiwać poematów o macierzyństwie, jakie jest ono cudowne i wspaniałe, jak to miło wstawać dziesięć razy dziennie do dziecka i nieprzesypiać kolejnych nocy, że poranne mdłości zaczęły się tego a tego dnia i że tego i tego dnia przyszła mama nie zdążyła dolecieć do łazienki... A mimo to muszą tego słuchać, bo na każdym kroku spotyka się matkę/ojca/małżeństwo z małym dzieckiem lub kobietę w ciąży, wśród znajomych, przyjaciół, rodziny i rozmowa na ten temat jest czym "naturalnym". Pal licho już to macierzyństwo, ale gdy przykładowo w minione święta siadam nad pysznymi pierogami z zamiarem ich zjedzenia, a nagle kuzynka zaczyna opowiadać o swoim porodzie (a rodziła naturalnie), to przepraszam bardzo, dla mnie to było niesmaczne o wiele bardziej niż słuchanie wywodów kobiet po aborcji (zostawiając już w spokoju panią Czubaszek). Ja osobiście cieszę się, że w mediach mówi się o aborcji jako o świadomym wyborze - nie mówię o formie tego "mówienia" jako wywiadów, felietonów czy relacji - ale o samym fakcie że społeczeństwu rodem ze średniowiecza zaczyna się mówić o prawach kobiet. Jeśli do tego konieczne są afery takie jak w przypadku p. Czubaszek, to świadczy tylko o naszym społeczeństwie.
-
2012/02/04 20:28:42
Kasia, wiadomo dziennikarz jak dziennikarz mial wszystko ustawione, bo to widac. Ja wiem ze Ty nie napisalas ze osoby ktore nie chca miec dzieci sa gorsze i wiem ze tak wlasnie myslisz, bo czesto lapie sie na tym ze myslimy podobnie. Ja z kolei opisalam to co ja mysle i rowniez nie napisalam o tym ze czuje sie gorsza dlatego ze nie lubie dzieci, bo uwazam ze kazdy ma prawo do tego aby cos lubic albo nie. Chociaz tak na marginesie to w roznych rozmowach gdzie mowie o tym otwarcie spotkalam sie z takim przyjeciem ze poczulam sie jak gorsza, ale zwykle w takich przypadkach nie ciagne dyskusji bo nie warto. Zgadzam sie rowniez ze moze razic to jak ktos otwarcie mowi ze poddal sie aborcji szczegolnie w taki sposob jak to zrobila pani M. Mnie osobiscie najbardziej zniesmaczylo jak pani M. opowiadala w jaki sposob odmawia dzieciakom/mlodziezy papierosa, bo ja dzieci nie lubie ale nigdy do zadnego nie odnosze sie w taki sposob.
-
2012/02/04 20:37:49
Zle sformuowalam to zdanie, chcialam powiedziec ze: Chociaz tak na marginesie to w roznych rozmowach gdzie mowie o tym otwarcie spotkalam sie z takim przyjeciem ze rozmowca CHCIAL ABYM POCZULA SIE GORSZA, ...
-
2012/02/05 02:38:15
Adamie - ja też nie bardzo interesuję się porodami, bo już 'tam byłam' i nie wracam. To też i nie lezę tam, gdzie będą o nich mówić. Jest wybór. Można nie zaglądać na blogi, gdzie mówią o dzieciach. Jest wybór. Przy stole natomiast trzeba się liczyć z tym, że niektóre tematy nie podejdą. Ja też niechętnie słucham o sporcie, samochodach, wędkowaniu, motorach, ogrodnictwie, hodowli bydła, informatyce czy ekonomii, o polityce nie wspomnę. Ale słucham, bo ważniejsze jest dla mnie bycie z ludźmi, których kocham i wiele bym dała, żeby do wigilijnego stołu zasiąść z rodziną, nawet gdyby to oznaczało,że będę tego słuchać. Poza tym musisz przyznać, że jest różnica między rozmową o małych dzieciach, a 'radosnych' aborcjach.
-
2012/02/05 02:39:02
Kochani, nagadałam się bardziej niż to było warte. Nie będę więcej tematu pani Czubaszek komentować.
-
2012/02/05 13:04:04
Rozmowa o dzieciach, to był tylko przykład (najbardziej delikatny z możliwych) na to, że druga strona też ma swoje racje i niekoniecznie chce o czymś słuchać. Może w takim razie bardziej obrazowo - oglądam wiadomości, zapowiadany jest materiał o odkryciach w jakiejś tam dziedzinie medycyny. Ok, pewnie jakieś wywiady z lekarzami będą - ale nie, nagle na cały ekran telewizora wyjeżdża obraz stołu operacyjnego, operowanego człowieka z widokiem wszystkich narządów wewnętrznych, a lekarz obrazowo opowiada, że operacja polega na zawiązaniu tego i tego nerwu lub wycięciem tej i tej części jelita grubego. Smaczne, prawda? Wywiadu z p. Czubaszek też nie trzeba oglądać - tytuł reportażu/wywiadu/rozmowy mówi sam za siebie, jak kogoś takie tematy rażą, to po co tam zagląda a potem krytykuje? Jak ktoś już wyżej wspomniał - ludzie opowiadają bardziej osobiste, intymne i bardziej "niesmaczne rzeczy", ale tego się nie neguje, bo jest w "zgodzie z religijnymi i etycznymi standardami społeczeństwa". W krajach, gdzie aborcja nie jest tematem tabu (choć niekoniecznie jest legalna i zgodna z prawem), taki materiał z takimi wypowiedziami byłby czymś normalnym i tylko dziennikarzyna dostałby w tyłek za swój debilizm. Ale nie u nas, nie w polskim społeczeństwie.
-
2012/02/05 18:49:14
Adamie - gdybym wiedziała, ze to będzie program o nielubieniu dzieci i aborcjach, to bym nie oglądała, ale to były kulisy sławy i wzięli mnie z zaskoczenia
-
2012/02/06 21:57:39
Kasiu, nie rozumiem - nie chcesz słuchać?
to nie słuchaj, ale nie odmawiaj jej prawa do głośnej wypowiedzi - zwłaszcza, że ja pytają - podobnie jak tym, którzy głośno wypowiadają opinie odwrotne.Niech wolno głośno mówić i tak, i nie.

Ona się nie nurza, taki ma styl.
-
2012/02/11 12:13:50
Kasiu, piszesz: "Żałosne to jakieś. Nie to, co mówi, a to jak mówi." Ja uważam, że żałosne jest przede wszystkim to, co mówi" . I nic na to nie poradzę, że tak myślę.
-
2012/02/11 14:07:16
ewo - no to mamy podobne zdanie. Chodziło mi o to, że nie odmawiam innym wyrażania poglądów, ale musi być na to dobre miejsce i czas, odpowiednie raczej, no i forma odpwoiednia

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!