|
Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu
Party animal zdechło (zaleca się słuchać podczas czytania :-) wtorek, 20 grudnia 2011, kasia.eire
TrackBack
Komentarze
kotkazpazurkami
2011/12/20 22:39:02
Towarzystwo to podstawa ! Ale wiesz co chyba coś jest w powietrzu bo strasznie dużo osób drażnią różne spędy :) Mnie w sumie też :)
2011/12/20 22:54:51
nie ma to jak w domu:)
masz coś vs. Michael B.: www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=z8LmMtScH3g#! 2011/12/21 02:14:17
Szczerze, mam olbrzymia ochote na sped jakikolwiek, bo potrzebuje ludzi i konwersacji. Wiem tez, ze gdyby taki sie tu zdarzyl, chcialabym wyjsc po pol godzinie, bo nie byloby ani z kim ani oczym gadac.
Zazdroszcze kominka i pysznych wypiekow:) 2011/12/21 10:17:39
duo.na - no to opisałaś też i moją sytuację, bo tu spęd może i by się znalazł, ale pogadać nie ma z kim przeważnie. A jak nawet jest z kim, to oni nie uznają, żeby impreza była dobrym miejscem do rozmowy, do picia i zadzierania kiecy, tak, ale rozmowa? No i ta muzyka strasznie głośna, a mój mąż nie tancor, to nawet nie mam rekompensaty
2011/12/21 14:01:01
ja tez jakos w domu najchetniej ;) tym bardziej, ze nie ma z kim gadac o ksiazkach wsrod znajomych i rodziny :/
2011/12/21 14:46:26
Jeżeli chodzi o książki to ja zawsze chętny. Pod warunkiem, że mają dużo kartek i są drukowane na miękkim papierze ;)
A tak na poważnie, może by się powymieniać książkami? Czytuję regularnie kilka polskich blogów emigracyjnych i widzę, że poczytalność polskiej literatury na Wyspach jest zaskakująco wysoka. 2011/12/21 15:44:24
ja zawsze byłam domowe zwierzę i nie bardzo lubiłam gdziekolwiek wychodzić. Tak mi zostało :) Pozdrówka i buziaki
2011/12/21 16:24:49
fusilla - a dlaczego nie masz? Nie żal ci, nie chodzisz i tyle czy już nie masz, bo się rzuciłaś w wir zabaw i bali? :-)
2011/12/21 16:27:01
wando - ja mam znajomych do rozmowy o książkach, ale moje chęć rozmowy o nich jest większa niż ich, haha, Znaczy chętnie by porzucili ten temat na rzecz innych. Mamy też grupę w bibliotece, jednej i drugiej, więc niby nie powinnam się uskarżać. Ale jakaś zachłanna jestem na takie rozmowy, nie musi to być o książkach, może o życiu, moze o niepokojących zjawiskach w społeczeństwie, albo o teatrze czy filmie. Byle nie o sporcie i samochodach, haha.
2011/12/21 16:29:39
xpil - odkąd prowadzę bloga o książkach (Notatki Coolturalne) wiem, że dużo nas czyta na emigracji, prowadzę bibliotekę polską w Letterkenny i tam też spotykam rodaków ucieszonych możliwością czytania polskich książek. Ale i tak nikt nie dorówna Wyspiarzom obu maści w ilości przeczytanych ksiażek i w tym jak wiele ludzi czyta i jacy różni ludzie czytają. Budujące.
A jak sobie taką wymianę książek wyobrażasz? 2011/12/21 16:30:16
ladymgiełko - ja natomiast zawsze lubiłam wychodzić, więc dla mnie to novum
2011/12/21 16:42:05
W Letterkenny? Kurczę, mieszkałem w okolicy przez dwa lata (Donegal Town, Ballyboffey etc).
Jak sobie wyobrażam wymianę książek? Cóż, poczciwe ze mnie zwierzę i ufam ludziom. Wyobrażam więc sobie, że podpisuję książkę i komuś ją pożyczam, a ten ktoś mi pożycza jakąś swoją książkę. Potem się te książki oddaje prawowitym właścicielom i tak się to turla... Wiem, wiem, bujam w obłokach ;) 2011/12/21 16:48:38
xpil - pewnie wiele osób by miało na to ochotę, ale kontakt utrudniony, bo jakoś by trzeba by się dogadywać co do tytułów. Ja bibliotecznych wysyłać nie mogę, bo już na ten temat rozmawialiśmy i komitet zdecydował, że nie. A swoich nie wysyłam z tego względu, że dużo mi poginęło z różnych względów i jakoś się zraziłam
2011/12/21 16:49:49
xpil - to Ty 'ziomal' byłeś przez jakiś czas, haha. Ja nie mieszkam w Letterkenny, dojeżdżam tam w celu otworzenia biblitoeki w niedziele, ale znam wielu ludzi z tego miasta, z Ballybofey, kilka z Donegal Town też.
2011/12/22 13:44:38
Nigdy nie byłam na takim pary, bo w takiej mieścinie gdzie mieszkam chyba nikt o takim czymś nie słyszał. A teraz na emeryturze, to kto zaprosi? Nawet, gdyby były? :-)))))
2011/12/22 15:35:24
ja lubie wychodzic ale towarzystwo musi byc odpowiedne i do rozmowy i do imprezowania, bo jak nie to preferuje takze ksiazke, film i lampke czerwonego- wytrawnego w domu :)
czlowiek sie staje wybredny ;) pozdrawiam przedswiatecznie! 2011/12/22 19:16:00
A u mnie nie bylo imprezy pracowniczej, za to kase rozbito i pieniedzmi podzielono ;) tez ok.
Zycze zdrowych i pogodnych Swiat! 2011/12/22 20:50:00
fusillo - ale ja nie mam tylko pracowniczych imprezek
kolumbino - ja czerwonego nie mogę, ale chętnie białe :-)) |
Ostatnie wpisy
Notatki Coolturalne ![]() Wypromuj również swoją stronę Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!
|