Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Choinko, choinko, jesteś wśród nas

 

Stanęła u nas w domu już szóstego grudnia, taki tu zwyczaj. W Irlandii nie ma dnia imienin, toteż nie nazywa się tego dnia Mikołajki, a Little Christmas. W moim domu rodzinnym stawialiśmy choinkę w Wigilię. Wspominam to jako koszmar i stres, bo zawsze nie działały lampki (do tej pory tak mam, że zawsze któryś z kompletów nie działa), była nerwówa, bo kolacja wieczorem, a wciąż było coś do zrobienia, na przykład wypolerować srebrne sztućce, albo inna fascynująca czynność. Mama nie dawała sobie rady z anger management i wpędzała nas w doły. Obiecałam sobie, że kiedyś u mnie w domu choinka będzie stała wcześniej i cieszyła, a nie straszyła.

(na zdjęcia można klikać dla powiększenia)


to jest jedna z najstarszych bombek w naszym domu, odziedziczyłam ją po właścicielce jednego z mieszkań, które wynajmowałam. Ma ponad 30 lat.


równie ważne jak bombki, na naszej choince są szyszki i zabawki. Drewniane, wełniane, z materiału. 


Na gałęziach, jakby na leśnej ściółce, stawiamy zawsze 'łóżeczko' Dzieciątka Jezus na sianku.


w tym roku mąż się rozszalał i przypiął kokardki również na naszego beniamina.


Ten wieniec świąteczny jest bardzo stary, ale wygląda nadal pięknie. To jest mój pierwszy zakup, jeśli idzie o ozdoby do domu, wtedy był bardzo drogi. W środku małżon osadził kawałek konara, który znalazł na plaży i koniecznie chciał gdzieś go wtrynić. Niech ma, najważniejsze jest, żeby miał tak jak chce. Nie jestem niewolnikiem designu. Na ścianach wiszą pamiątkowe zdjęcia, obrazki dzieci i obrazy brata, bo bardziej chodzi mi o wspomnienia i emocje niż o dobór kolorów do zasłon.
Pierogi już ulepione, z kapustą i grzybami, ruskie i uszka. Wrzucone do zamrażarki czekają na 'ten dzień'.
A wy jak stoicie z przygotowaniami? 

czwartek, 15 grudnia 2011, kasia.eire

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/12/15 08:36:20
Ja, daleko w lesie.
-
2011/12/15 09:53:37
my swietujemy ze szwagrem i jego rodzina, wiec z czworka dzieci (w tym jednym niemowlakiem), wiec bedzie raczej na luzie. Tylko pewnie barszcz ugotuje, upieke rybe i moze pierogi zrobie :) i grzyby :) zalezy, czy sie szwagrostwo zgodzi, bo moj maz zawsze :DDD
-
2011/12/15 10:10:08
Myśmy trupa ubrali niedawno (można tutaj poczytać: xpil.eu/blog/2011/12/09/chuinka/ ), zakupy spożywcze wykonane, w tym roku po raz pierwszy zapowiadają się bardzo spokojne święta, bez milionów gości i bez tysięcy potraw. Barszczyk & uszka, rybka po grecku, ze dwie sałatki, może śledzik do kompletu. Do Wigilii usiądzie ledwie pięć osób więc nie ma się co rozpędzać...

Ładna ta Twoja choinka. Taka domowa. Podoba mi się.
-
2011/12/15 12:01:59
Ja tam tkwię mocno w tradycji. U nas ubieranie choinki obowiązkowo w Wigilię. Pierogi tez juz mam w lodówce. Na razie nic więcej :) Pozdrawiam ciepło .
-
2011/12/15 13:06:45
dana - jeszcze dużo czasu

wando - wesoło będzie u was, tle dzieci. Jak się u kogoś święta spędza to też ważne, żeby to jakoś logistycznie ogarnąć, kto co robi. Powodzenia

xpil - u mnie nigdy nie było dużo gości na święta, zawsze w granicach 5, 6 osób, a od kilku lat właśnie pięć, czyli nasza czwórka i jeszcze-nie-zięć. Mamy już swoje rytuały, co jemy i co pijemy, a wieczorkiem, bo macaniu prezentów, gramy w gry planszowe, albo w karty. Nie mogę się już doczekać

brommbie - lubię tradycję, przejawia się u mnie w potrawach, żadnego udziwniania, ale choinka akurat dla mnie nie jest takim elementem, który musi być danego dnia, bo jak pisałam, to był zawsze stres ze wszsytkim zdązyć i jeszcze z tą choinką. Ale rozumiem
-
Gość: kate, 178.167.201.220.threembb.ie
2011/12/15 17:25:46
Witaj Kasienko piekana choinka.A NAJPIEKNIEJSZY beniamin te kokardki dodaja mu uroku.
-
2011/12/15 21:48:33
Moje przygotowania zaczna sie 22-go i polegac beda na spakowanu walizki do Lizbony. Bedzie slonce i 15-18 stopni :)
-
2011/12/15 23:12:24
Jutro dopiero wybieramy sie kupic choinke i jak sie uda to w weekend ja ubiore.
Mam tez kilka starych bombek z Polski, tak troche biednie wygladaja przy tych nowych.
Jedzenie troche juz przygotowane i zamrozone, to co sie dalo. Tutaj na wigilie jemy szynke i potrawy tez sa raczej skandynawskie, czasami robie polska salatke z jarzynami i bigos. Ogolnie rzecz biorac :-))) to jedzenie jest raczej skromne, bo kucharka ze mnie do niczego, ale staram sie raz do roku, hmmm. :-)))
-
2011/12/16 12:27:50
Kate - beniamin się przebrał na święta, haha

Ewo - Portugalii zazdroszczę, ale nie na święta.

Kristofko - kucharka nie wiem jaka, ale organizatroka świetna :-)
-
2011/12/16 13:47:37
kasiu, bardzo dziekuje za przesylke!!!! plytki oczekiwalam, ale dodatkiem bardzo mnie zaskoczylas!!! Dziekuje, bede miala co czytac dzis w samolocie do Shannon:) pozdrawiam serdecznie!!!!
-
2011/12/16 18:18:38
sielanko - aaaaaaa, czy ja ci nie mówiłam - rozpakować dopiero w święta???? Moze zapomniałam. Albo nie pooooosluchałaś!!!
cieszę się, że sprawiłam ci radość, tak jak Ty Szczygłem mnie. Pozdrawiam
-
2011/12/16 23:30:49
A my rozlozymy choinke jak nasze dziewczyny przyjada a ubieraniem to sie pewnie wnuczka z dziadkiem zajma. U mnie podobnie jak u Ciebei bylo z ta choinka ubierana w ostatniej chwil, poprostu horror.
-
2011/12/17 12:19:44
dina - tak coś czuję, że u nas to w ogóle podobnie było.
Pewnie cieszysz się, ze przyjeżdża wnuczka
-
2011/12/17 15:46:25
Tak, czytajac Twoje wpisy te ktore mowia cos o dziecinstwie i nastoletnich latach widze sporo podobienstw. Jasne ze sie ciesze, juz od dwoch tygodni zre na potege ... Ona tez sie cieszy dzisiaj pytala mnie na facebook'u o ktorej musi rano wstac, wylatuja jakos o 6-tej ...
-
2011/12/18 02:04:57
Pamietam doskonale stres dnia wigilii. Rano galop po pieczywo i ostatnie drobne zakupy. Pozniej szalenstwo z ubieraniem choinki i lampkami, ktore nagle przestawaly dzialac (tu klotnia miedzy rodzicami), nastepnie odkurzanie, przygotowanie stolu, ostatnie gotowanie i pieczenie. Troche wigilijny koszmar.

Dzis coz, nawet kolacji nie ugotuje, bo nie ma z czego. chyba ze wprowadze nowa swiecka tradycje: ryz z warzywami... jakos mi nie do smiechu.....
-
2011/12/18 09:34:48
Pięknie i fajny zwyczaj z tą choinką. Teraz będę sobie mogła Ciebie wyobrażać w konkretnej przestrzeni. Buziaki.
-
2011/12/18 17:59:12
duo.na - wiem, co czujes, my pierwsze lata tutaj mieliśmy bez polskich produktów, zastępowaliśmy je innymi (ruskie pierogi z serem feta na przykład), wtedy okazało się, jak badzo jesteśmy niewolnikami tradycji. Mam nadzieję, że mimo tego, będziesz miała wesołe świeta.
-
2011/12/18 18:00:05
dina - życze ci wspaniałcyh chwil z rodziną :-)

-
2011/12/18 18:01:04
ladymgiełko - więcej zdjeć tu na blogu, jak przejedziesz dalej, to są z różnych pór roku, lato w ogrodzie i wiosna w domu. Najwięcej w kuchni zdjęć, bo u nas życie rodzinne się tam odbywa Pozdrawiam
-
2011/12/18 22:11:14
a ja tez mam żłóbek na gałązce choinki!!!
-
2011/12/19 01:34:50
anonimko - pozdrawiam
-
2011/12/19 02:09:02
Kasiu,
Swieta uplyna pod znakiem sprawdzania egzaminow i papierkowej roboty. Mialismy z obywatelem J pomysl przygotowania kolacji,ale rozbnilo sie o brak produktow i narzedzi (jak upiec kurczaka skoro brak piekarnika?).

Zrobilam namiestke dekoracji swiatecznych, od razu milej:)

Bedzie pracowicie, czas na odpoczynek przyjdzie w styczniu.
-
2011/12/19 02:57:06
duo.na - no tak, bo w Chinach przecież się nie świętuje w tym czasie. Ale za to jaki nowy rok chiński będziesz maiła ciekawy!

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!