Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Rączy jak ślimak

Dzisiaj pojechałam odwiedzić kuleżankę blogową (z Błękitnej Biblioteczki), oczywiście jak to my, rozmowy o książkach, ale i o życiu. Ale o książkach głównie.
Wracałam od niej po południu, pogoda straszna, nie dość, że wichura, to jeszcze ulewny deszcz. Dokładnie tak, jak przewidzieli w prognozie. A jak tak się sprawdza, to może się okazać, że śnieg przepowiadany też może się ziścić, oby nie, bo ja mam 4 wyjazdy do Letterkenny zaplanowane.
Ale ja nie o tym chciałam - na drodze zaraz przed Gweebara Bridge zobaczyłam ślimaka. Ale jako to był ślimak !!! Gigantyczny.

Piękna, kształtna muszla była wielkości mniejszego jabłka, sunął sobie po drodze, nie zważając na samochody, a może i zważając (kto go tam wie?). Myślę, że sunął, bo był w stanie rozwiniętym, czyli z tyłu 'domku' 'ogon' a z przodu dłuuuuuga szyja, stojąca pionowo, główka a na niej sterczące czułki. Przysięgłabym, że na mnie patrzył. Zwolniłam i zaskoczona, jestem przekonana, że miałam kontakt wzrokowy ze ślimakiem, ominęłam go i pojechałam dalej. A teraz żałuję, gdybym miała więcej oleju w głowie i nie była tak zaskoczona, zatrzymałabym się na środku (tam nie mam pobocza) i go przeniosła, a dopiero potem odjechała. Z drugiej strony tam jest milion zakrętów i mogło się tak zdarzyć, że by  mnie ktoś staranował na tej drodze. Może to lepiej, ale teraz myślę o ślimaku, czy on przeżył i doszedł na drugi konieć? Mam nadzieję, że tak, bo był, z powodu swojego rozmiaru, dobrze widoczny. On był naprawdę WIELKI.
Opowiadam moim chłopakom w domu, wielce zaaferowana o nim, a oni obaj w śmiech. Syn pyta - piłaś coś u Moniki? A mąż - co ślimak mówił?
Nie uwierzyli mi.
Strzeliłam focha.
Poszukałam w sieci zdjęć i znajduję nawet takie duże okazy - jeśli się nie brzydzisz zobacz TU
Lecę pokazać chłopakom. 

środa, 30 listopada 2011, kasia.eire

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/11/30 21:51:29
No zobaczylam :)
Ja bym takiego nie wziela na rece ;) swoja droga ciekawe ile moga wazyc?
-
2011/11/30 22:00:26
O matko! Koszmarne!
Ja by też nie podzieliła z tobą entuzjazmu ;))
-
2011/11/30 22:44:55
ciekawe, czy po burgundzku by smakował? ;)
-
2011/11/30 23:20:32
Te dwa ślimaczki nawet sympatyczne, tylko jak je pogłaskać lub się do nich przytulić?;)))
-
2011/11/30 23:37:39
spacerynadsekwaną - nie mam pojęcia, ale ja takiego bydlaka widziałam pierwszy raz, a to i tak był mniejszy chyba niż ten na zdjęciu. Generalnie ja się ślimaków brzydzę, ale ten był jakiś taki wdzięczny do oglądania. I dziw, że na drodze
-
2011/11/30 23:54:54
fidrygauko - brzydzę się, ale tym razem o tym nawet nie pomyślałam, zaskakujący to był obrazek
-
2011/11/30 23:55:31
greeneyed - ani mi nie godoj, jak mawia moja koleżanka ze Śląska :-)
-
2011/11/30 23:56:07
veanko - jeszcze tego nie widzieli, zebym ja się do ślimaków przytulała. O nie!
-
2011/12/01 16:40:01
Hmmmm, wygląda apetycznie!

Łabędzie z pobliskiego stawu już wyjedliśmy. Czas na ślimaki ;)
-
2011/12/01 16:49:46
xpil - ja miałam taką przygodę kiedyś za młodu we Francji - zaprosili nas na obiad, miałam wtedy ze 14 lat, mówią - proponujemy świetna potrawkę ze ślimaków z grzybami. Głupio było odmówić, tyle wiedzialam, więc postanowiłam przyjąć poczęstunek, wyjeść grzyby, ślimaki dyskretnie zostawic. Kiedy kelenr odbierał talerze spytał, co nie tak z grzybami, że je wszystkie zostawiłam.
Do tej pory się zastanawiam, czy ja faktycznie wyjadłam wszystkie ślimaki, czy oni sobie ze mnie dworowali?
-
2011/12/01 18:15:57
powaznie nie wiedzialam, ze slimaki moga byc tak wielkie!
-
2011/12/01 19:08:31
agradabla - ja też nie :-)
-
2011/12/02 15:06:13
:):):):)
Sorry, ale ja chyba tez bym sie zapytala czy przy tych rozmowach cos popijalyscie. W zyciu takiego wielkiego slimaka nie widzialam, i nie uwierzeylabym ze mozna miec "kontakt wzrokowy ze slimakiem" PIEKNE. I swietnie napisane. Wciaga:)
-
2011/12/03 11:42:34
jak widać odkrywamy świat każdego dnia. No, może co drugi :-)
-
2011/12/03 13:08:30
Kasiu, też się uśmiechnęłam. Bardzo fajny, pogodny wpis. Obyś miała tylko takie zmartwienia.
Miłego weekendu.
-
2011/12/03 14:31:02
Belito - widzę, że już w sieci, zaglądałam codziennie i się już zaczęłam martwić.
Ja też bym chciała miec tylko takie zmartwienia.
Pozdrówka
-
2011/12/04 00:27:37

Takie duże ślimaki hodowała córka mojej koleżanki. One jakoś się nazywają. Moja córka też hodowała ślimaki, ale mniejsze. Tyle że znosiła do domu każdego znalezionego na trawniku.
Twój komentarz pod moim ostatnim wpisem wyleciał w kosmos, gdy omyłkowo skasowałam ten wpis. Przy okazji odkryłam sposób na odzyskanie wpisu. Swój blog mam w czytniku gugla. Po skasowaniu na bloxie go już nie było, cofnięcie strony nic rzecz jasna nie dało. Przeczytałam na forum można co najwyżej spytać admina, czy jest to możliwe. Sprawdziłam w w czytniku gugla był. Copy, paste i znów jest.
Nie wiedziałam, że tak można
-
2011/12/04 19:42:07
ninga - o to świetnie, że tak można, żeby ja jeszcze używała tego czytanika. Muszę zacząć
-
2011/12/04 21:54:55
Przecież wszyscy jesteśmy skoszarowani przez gugla ...
jak i tak odpalam google.pl
to już sobei zrobiłam google.pl/ig i w tym igooglu wsadzilam sobie to czego najczęściej używam - m.in. czytnik
-
2011/12/04 22:11:20
ninga-to ja poproszę cię o chwilę uwagi na durnotą czyli mną i o wyjaśnienie, co to jest igoogle i jak ten czytnik sobie urządzić. Proszę
-
2011/12/07 19:42:48
Na mojej drodze do pracy, oprócz lisów, saren i zajaców, czesto napotykam tez slimaki i zaby. Omijam i daruje im w ten sposób choc pare chwil wiecej zycia.
-
2011/12/07 19:50:30
spirit of - to jest straszne, że one nie mając pojęcia idą praktycznie na pewną śmierć. Czy takiemu ślimakowi mieści się w głowie, że oprócz drapieżnych ptaków, są samochody, które zabijają bezinteresownie?
-
2011/12/07 21:59:49
no jak masz konto w guglu ...
to potem wpisujesz sobie np. google.pl (wpisałam dla google.pl, nie wiem jak jest google irlandzkie)...
no i jak wpiszesz adres google.pl/ig
i wtedy logujesz się do swojego konta
ladujesz w igooglu
i wsadzasz sobie na tą swoją stronę takie guglowe gadżety jakie chcesz
ja np. mam podgąd maila (wszystkie konta zlałam w konto gugla, tak że pod jaki adres do mnie się nie pisze, odczytuję to w guglu), mam czytnik rss - moim zdaniem i zdaniem mojego synko co się zna na kompach najlepszy jaki jest, wejście do albumów Picasy itp. Ale to to sobie każdy gotuje według własnych oczekiwań. Popróbuj warto.
-
2011/12/07 23:53:02
ningo - dzięki za wskazówki. Pocztę ściągam na komputer Windows Live Mail, ale resztę opcji uważnie przejrzę
-
2011/12/08 00:08:52
ningo - okazało się, że ja to znam, myślałam, że mówisz o czymś innym, taka ze mnie gapa

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!