Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego PMS najbardziej uderza w kobiete? Pytanie retoryczne, jakby ktos mial watpliwosci :-)

Nie mam znakow polskich na tym komputerze, wiec prosze nie strzelac do mnie, za brak ogonkow i kropeczek.

Mysle, ze moj cykl zatacza wlasnie 28 dniowe kolko i zbliza sie wielkimi krokami to, czego wlasciwie od trzech lat nie mam, bo jestem szczesliwa posiadaczka spirali Mireny. Szczesliwa, bo nie tylko jest srodkiem antykoncepcyjnym, ale tez zatrzymuje lub znacznie ogranicza krwawienie miesiaczkowe. W moim wypadku calkowicie zlikwidowalo. Jaka ulga i jaki komfort. Ale zblizajacy sie koniec cyklu czuje jak kazda kobieta, niestety PMS i lekkie bole brzucha pozostaly. Ale lekkie, a to juz cos, bo ja z tych, ktore umieraly przez pierwsze dwa dni.

No i wlasnie tu rodzi sie pytanie, dlaczego PMS uderza najbardziej w nas. Ja rozumiem, wyzyc sie na facetach, chociazby dlatego, ze oni tego nie musza przechodzic (zart :-), ale zeby nami targalo, rzucalo w strone lodowki, wpedzalo w rozne nastroje wlacznie z placzem i atakami cholery :-)) to juz przesada. Od dwoch dni chodze po domu z rozwianym wlosem i rzucam sie wszystkim do gardla lub placze. A jak zadne z powyzszych, to wpieprzam jak gornik dolowy. Lodowka powinna miec na te dni zamki ognioodporne.  Wrrrr.

Moj maz mi wczoraj wykrzyczal (czyli powiedzial bardziej stanowczo i moze o ton glosniej, bo ona w sumie nie krzyczy), ze dosyc ma mojego wiecznego gonienia za czyms, wymyslania nowych wyzwan, nigdy nie wie, gdzie jestem i dokad zmierzam. Zly byl, bo filozofowalam, ze sprzatanie mnie w sumie wkurza, bo 70 procent czasu poza spaniem i jedzeniem spedza sie na praniu i porzadkowaniu otoczenia, stwarzaniu atmosfery itp, a to jest dzialanie nietrwale, bo nie to samo, co posadzic drzewo i ono rosnie. Jak brudy zostaja wymiecione, uprawne i uprasowane, to nastepnego dnia mozna by zaczac od nowa, a po dwoch, trzech trzeba znowu zaczac prac. Wrrrr.
On na to, ze powinnam zejsc na ziemie. I przestac tak latac i lapac sto srok za ogon, to nie bede taka sfrustrowana. Hmmm, chyba ma racje.

środa, 30 marca 2011, kasia.eire

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2011/03/30 17:22:30
Ale w sumie to fajnie być z mężczyzną stojącym mocno na ziemi, tym bardziej gdy się odlatuje z powodu pms
-
2011/03/30 17:39:14
roweno - fajnie, fajnie, nie ma to jak porzadna kotwica.
-
2011/03/30 17:48:07
nie da się ukryć, że sprzątanie, nawet bez pms-a jest jedną z najnudniejszych, najbardziej bezproduktywnych, męczących i syzyfowych prac, jakie musimy wykonywać... lepiej łapać 100 srok za ogon i realizować się, a sprzątanie zlecić w outsourcing ;-)

-
2011/03/30 18:02:11
dlaczego nie łapać? każda z tych srok jest na pewno znacznie ciekawsza i bardziej efektowna niż sprzątanie, pranie czy prasowanie (najbardziej przeze mnie nielubiane)
-
2011/03/30 18:06:23
mdl2 - och ja bym chciala oddac sprzatanie w outsourcing, ale mnie na to niestety ostatnimi czasy nie stac. Ech, westchnelam sobie
-
2011/03/30 18:07:26
a jestes sfrustrowana? nie?nie.
ja tez lapie te sroki i lapie . nic w sumie nie koncze ale mi tak dobrze....
pozdrawiam
-
2011/03/30 18:07:51
nie taka zla - jemu nie tyle przeszkadza lapanie srok, co moje jeczenie na ciezki los, uwaza ze grzesze i ma racje, bo sprzatanie jest nie do filozofowania tylko do zrobienia i tyle. No, ale ja oczywiscie w tym czasie chcialabym co innego robic, tyle ze mnie na pomoc domowa nie stac, a posprzatane lubie miec, to jakie wyjscie?
-
2011/03/30 18:09:37
kasiutka - troche jestem, bo robie milion rzeczy, ale nie wyglada zebym cos spektakularnego osiagnela, moze skutki beda widocznie za jakis czas, zmeczona jestem, a zamiast wypoczywac, zaleglosci w sprzataniu i prasowaniu odwalam. A tyle ciekawych rzeczy mozna by w tym czasie
-
2011/03/30 18:49:02
myślę że jedna z tych Twoich 100 srok za ogon prędzej czy później zaowocuje tym, że i będzie Cię stać na outsourcing i osiągniesz coś fajnego.
A ja zapytam jeszcze wrednie, czy mąż też sprząta, czy tylko poskramia zapędy filozoficzne sprzątającej żony?
-
2011/03/30 20:18:01
mdl2 - mąż i sprząta, i prasuje, i w ogrodzie, i gotuje - ma prawo zabierać głos w tej sprawie, bo obowiązki dzielimy na pół. Nie zawsze, kiedy on pracuje więcej, to ja nie czekam aż przyjdzie i poodkurza.
-
Gość: kate, *.threembb.ie
2011/03/30 20:21:11
Kasienko mysle ,ze PSM male mialo znaczenie do Twojego nastroju ,raczej dopadlo Cie zmeczenie,takie zwykle ludzkie.Ostatnio mialas wysoki poziom adrenaliny ,nauka i egzaminy ,czytalam dzis TWOJ felieton.Dopadl Cie stres zwiazany z zatkanym uchem (zwyczajnie CIE ZAWIALO),mam nadzieje ,ze bylas u lekarza i jest wszystko dobrze. Teraz to wszystko puscilo.Musisz usiasc i odpoczac w domowych pieleszach ,i wszystko bedzie dobrze.Nawet SPRZATANIE Cie nie bedzie wkurzac.Pozdrawiam
-
2011/03/30 20:47:44
Kate - pewnie masz rację. Odpoczynku mi potrzeba, a na ten się nie zanosi, przynajmniej nie w najbliższe dni. Ech
-
2011/03/30 21:51:04
Mam koleżankę, która maż pyta każdego miesiaca: -za ile dni masz okres, bo włosy ci już na głowie stoja, a naczyń co raz mniej.
Pozdrawiam.
Belita
-
2011/03/30 21:54:05
Belita - mój mąż jest ze mną już tyle lat, ze dokładnie wie, kiedy. Chociaż nadal go zaskakuję, bywa
-
2011/03/31 00:55:39
Nie mam PMSow, nic mnie nie boli, tzw "niedyspozycja" trwa dzien. Zawsze tak bylo, nie tylko od kiedy stosuje antykoncepcje. I nie cierpie kobiet z pmsem....szczegolnie tych ktore go maja ciagle ;)
-
2011/03/31 17:34:03
No tak, kiedys jeszcze w Wa-wie chodzilam caly dzien nabuzowana jak dobry szmpan i wtedy moja corka wkurzona moim zachowaniem powiedziala ostro: "i co okres dostalas, wyluzuj kobieto i zastanow sie o co ci chodzi". No i miala racje nie bardzo wiedzialam o co mi chodzi, ale jej slowa osadzily mnie w miejscu i sklonily do zastanowienia, okres faktycznie dostalam. Ona, czyli moja corka chdzi wtedy wsciekla jak osa, ja tuz przed miewam migrene, a moja przyjaciolka nie przepadajaca za slodyczami wcina je namietnie.
A co do lapania przez Ciebie wszystkich srok za ogony, to czy gdybys tego nie robila i przykladnie zajmowala sie tylko prowadzeniem domu, to czy napewno bylo by Ci z tym dobrze ? Ja sadzac tylko z tego co tutaj piszesz mysle ze nie. A sprzatanie, jak wiem sama po sobie to nie zajac i nigdy nam nie ucieknie, chociaz ja wcale bym sie nie zmartwila i nie scigala bym go ;-)
-
2011/04/01 02:01:23
ewo - to jesteś jedną z tych nielicznych, które nie cierpią. Właściwie jedyną, którą znam. Niektóre, ja kiedyś też, strasznie przeżywałam przed, a w trakcie to już w ogóle, aż wymiotowałam z bólu.
A swoją drogą to co napisałaś potwierdza teorię, że najokrutniejsze dla kobiet są same kobiety.
-
2011/04/01 02:02:00
dina - ja już sama nie wiem, w jakim przypadku byłoby mi dobrze, wciąż czegoś poszukuję, to jest chore
-
2011/04/02 13:14:10
Kasia - nie czuje solidarnosci jajnikow. Kobieta, mezczyna - staram sie traktowac rowno niezaleznie od plci. Nie sadze zeby bylo okrucienstwem nie czuc wspolczucia dla bab ktore sa wredne zaslaniajac sie PMSem...
-
2011/04/02 13:32:50
Ewo ja też tak uważam, nie ma różnicy czy marudny facet, czy marudna baba. Nie spotkałam wiele takich, które byłyby wredne z powodu PMS, może miałam szczęście. Wygląda na to, ze Ty spotykasz same wredne baby i większość wspaniałych facetów. Nie wiem, czy współczuć, czy raczej się za ciebie cieszyć
-
2011/04/02 16:56:38
Hm! Jestem akurat z tego pokolenia, co nie słyszało o żadnym PMS. Jak bolało, to się brało tabletkę i już. A samopoczucie? Kto tym się martwił. Było przypisane i koniec! Tak więc, nie wiem o czym piszesz! ;-)
Może chłop rację ma, ale sama przyznasz, że chyba zawsze jesteśmy jakby nienasycone!
-
2011/04/02 16:57:07
Hm! Jestem akurat z tego pokolenia, co nie słyszało o żadnym PMS. Jak bolało, to się brało tabletkę i już. A samopoczucie? Kto tym się martwił. Było przypisane i koniec! Tak więc, nie wiem o czym piszesz! ;-)
Może chłop rację ma, ale sama przyznasz, że chyba zawsze jesteśmy jakby nienasycone!
-
2011/04/03 09:25:07
Kasiu, spotykam tez fajne babki - nawet z jedna mieszkam :) - ale fakt ze z mezczyznami jakos ogolnie mi sie lepiej uklada. Prostsza komunikacja i nie fochuja.
-
2011/04/03 21:11:39
fusillo - nie słyszało pokolenie, ale to nie znaczy, że tego nie było, tyle tylko, że nie zostało nazwane. Poza tym w ogóle kiedyś ludzie się chyba mnie ze sobą pieścili, co było dobre z jednej strony, ale złe z drugiej, bo co to, ruska armia? Może czasem dać sobie przyzwolenie na gorsze dni?
-
2011/04/03 21:13:21
ewo - masz rację, zdecydowanie łatwiej z facetami, ale takimi z klasą, bo jak burak, to kicha, sama wiesz. Wiem, że twoja room mate jest super, to jest bezcenne, wszystko inne można kupić płacąc kartą

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!