Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Powinnam dzisiaj zmienić nick na Jędza

Jestem jakaś spiczniała. Nic mi się nie chce, ani czytać, ani blogować, oglądam telewizję, ale tez bez zaangażowania. Pracuję we wtorki, środy i czwartki, do 5.30, a zaraz potem kursy, ledwo zdążam zjeść obiad. W czwartek wprawdzie mam pół dnia w pracy, ale zaraz lecę do kancelarii na drugie pół, więc wychodzi cały tak czy tak. W pracy stres, juz pisałam. Ponieważ wszyscy się wzajemnie nakręcają, i ja ulegam temu napięciu i kończy się tak, że stres mnie zjada. A ponieważ tak naprawdę nie wiadomo, o co chodzi, trudno temu przeciwdziałać. Wszystko odbywa się na poziomie wód podskórnych. Nic to, pewnie niedługo się przyzwyczaję i już mi będzie lżej. W kancelarii nie mają na mnie pomysłu, jeden prawnik odszedł, a to od niego dostawałam najwięcej pracy. Pozostała dwójka albo w sądzie, albo w domu, więc na bieżąco nic mi nie dyktują, także, kiedy nie mam klientów polskich, sama szukam sobie zajęcia, czytam akta, robię notatki ze słownictwa, uczę się, ale mam wrażenie, że wszystko czego się nauczyłam sama z siebie już wiem, a reszta doświadczenia powinna być zdobywana w boju, a tych bitew, czyli konkretnej pracy, z która mogłabym się zmierzyć, tłumaczeniami, listami do napisania, jak na lekarstwo.
Wybaczcie, musiałam sobie pomarudzić.
A skoro już jestem w takim upierdliwym nastroju, to powiem jeszcze, niech żółci upuszczę, że mnie strasznie wkurzają wpisy na Facebooku, promujące zbyt nachalnie, bo trochę to mozna, ale w każdym wpisie to już przesada - swoje książki, muzykę, cudze i swoje restauracje itp. Szczególnie, kiedy pisarze informują o każdej napisanej stronie, muzycy o każdej nucie, opiniotwórczy dziennikarze o każdej knajpie, gdzie jedli (za darmo, płacili?) itp. Tak więc, co otwieram stronę FB, to się przy każdej okazji dowiaduję, że właśnie jest nowa recenzja książki (informacja dotyczy tylko dobrych recenzji), albo że wydaja książkę i mamy jej wyglądać w każdej minucie swojego życia, albo ktoś promuje swoją firmę, a najbardziej podpadziaszcze jest to, że wciąż jestem bombardowana linkami do sklepów internetowych. Ja też linkuję tego bloga, bo tam mam znajomych, więc daję znać o wpisie, tez z zachwytem podaję info o filmie, czy książce, którą czytałam, nawet podaję tytuł, ale nikt mi za to nie płaci i robię to tylko raz. RAZ. A nie co chwila, na różne sposoby. Czasem działa to na mnie odwrotnie, kupiłabym, przeczytałabym, ale od tego wiecznego narzucania mi woli, strzelam focha i tym bardziej nie. I żeby było jasne, cieszę się z każdym pisarzem i twórcą innej maści z ich nowych dzieł, lubię dostawać informację o nich, ale nachalność, to się teraz nazywa marketing agresywny, działa na mnie jak płachta na byka i nic na to nie poradzę.
A poza tym wkurzają mnie kody obrazkowe do wpisywania, czasami nawet dwa, żeby zostawić komentarz pod wpisami na blogach. Czy naprawdę uważacie, ze to powstrzyma spam? Zawsze można sobie włączyć moderowanie wpisów, można wyrzucać te komentarze, które są obraźliwe, ale te kody! Mam kłopoty czasami, żeby je odczytać, wpisuję po raz kolejny, a potem wyskakuje następny, no ja się zastrzelę.

No dobra, popsioczylam, pomarudzilam, jędza ze mnie wyszła, już mi lżej na wątrobie. Haha, pomogło.

sobota, 15 stycznia 2011, kasia.eire
Tagi: jojczenie

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: kate, *.threembb.ie
2011/01/15 16:22:50
Kochana Kasienko spokojnie ,nie stresuj sie, wiem reklamy i marketing moga byc wkurzajace,jesli cos Ci nie pasuje to je ignoruj ,ja tak robie. Po co szarpac sobie nerwy, wyJdz Z Frankiem na spacer, posluchaj szumu morza(moze,nie dzis,bo leje),nic nie poradzimy na to ,ze zyjemy w agresywnym wirtualnym swiecie.Najwazniejsze nie dac sie zwariowac.Pozdrawiam cieplo.
-
2011/01/15 19:35:01
Kate, niby tak, wiem, ze spacer (zdecydowanie nie dzisiaj), pies i te sprawy, ale czasem człowieka krew zalewa i tyle
-
2011/01/15 20:09:33
ale maruda się z Ciebie zrobiła ;)))

to chyba przez ten wiatr...tak, wiatry źle wpływają na ludzi...

pozdrawiam serdecznie:)hej!
-
2011/01/15 21:26:38
Mnie to samo wkurza, dobrze, ze to napisalas.
-
2011/01/15 21:56:33
my-azi - wiatr, dobre wytłumaczenie. A jak mnie łeb napieprza!
-
2011/01/15 22:01:31
sad.a.5 - nie wiem, czy dobrze, bo pewnie niektórzy wezmą to do siebie, ale już się stalo. A piszę nie dlatego, że jestem złośliwa, tylko ku porzestrodze też, dla tych, którzy się zajmują tym - kochani, to działa wręcz na odwrót, im więcej wpychania produktu, tym większy opór
-
2011/01/15 23:00:59
Ja też często rezygnuję z wpisywania komentarza, kiedy widzę te kody, podobnie jest z blogami, do których wchodzi sie poprzez hasło. Mam kilka takich blogów i zwykle mylą mi się hasła, próbuje, wpisuje po kilka razy, a czasami rezygnuję z wejscia.
-
2011/01/15 23:25:57
Z FB nie znalazłam wspólnego języka o nie bywam tam :0 Jeden stres mniej, a nastrój permanentnego wnerwa i dołka ma 90 % ludzi ostatnio z tego co słyszę i widzę :( to chyba faktycznie ta pogoda. Byle do wiosny
-
2011/01/16 00:12:00
ewo - tez tak mam :-)
-
2011/01/16 00:12:22
kocie, czyli coś jest w powietrzu, ufff, ulżyło mi
-
2011/01/16 00:19:48
No Kasiu z kim ostatnio nie rozmawiam, to, albo śpiący, albo go głowa boli, albo niechciej pospolity i dół długofalowy. Mnie też ostatnio jakieś takie czarnowidztwo się uczepiło, smutno mi i w ogóle :/ Byle do wiosny, cały czas to mówię :)
-
2011/01/16 00:35:02
Kocie - a halnego przypadkiem nie ma? Tylko jakby ten halny miał się do mnie w Donegalu? No, ale zawsze jakieś wytłumaczenie, hihi
-
2011/01/16 00:48:31
A ja wcale nie odczytuję Ciebie jako jędzę. Wręcz przeciwnie: - jesteś młoda, wykształcona dziewczyna na obczyźnie. I właśnie to mnie zainteresowało. Masz ciekawa pracę, bo możesz się rozwijać intelektualnie. Spróbuj wejść na face booku na joanna bac.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli.
Belita
-
2011/01/16 00:52:42
A ja sie na Facebook nie dalam skusic i mam spokoj :-))) nawet nie mam pojecia, jak tam sie trzeba poruszac. Kodowanych blogow tez nie lubie i omijam, bo wnerwia mnie ta procedura, hmmm. Agresywna reklama wywoluje u mnie odruch sprzeciwu i z tego powodu nie bede nigdy zainteresowana reklamowanym towarem. Taka straszna baba jestem, czarownica i jedza tez. :-)))))
-
2011/01/16 01:03:57
dr Ewo - ech, już nie taka młoda, ale dzięki, że 'dałaś się nabrać'
zaraz zajrzę na polecony profil
-
2011/01/16 01:05:04
kristofko - FB jest ok, jezeli się go uzywa w dobrym celu, ale robi sie tam dziwnie, może nie nieznośnie, ale idzie w złym kierunku moim zdaniem
-
2011/01/16 11:54:45
Kasiu, nie mam na imię Ewa. Faktycznie moje drugie imię to Belita. Ale nieważne.
Serdeczności.
Belita
-
2011/01/16 16:39:26
I tak właśnie trzeba! Jak się za dużo nazbiera, oczyścić wątrobę! ;) Pozdrawiam! :)
-
2011/01/16 23:30:19
Belito - ja nie wiem, skąd wzięlam tę Ewę. Może dlatego, że masz nick dr 555 i mi się skojarzyło z doktor Ewą, o której serial lubiłam? Przepraszam
-
2011/01/16 23:31:04
babciubezmohera - jak widać trzeba. W każdym razie pomogło
-
2011/01/17 14:38:15
Miłego tygodnia.
Belita
-
2011/01/19 12:49:06
najważniesze, że pomogło wygadanie się! :)
pozdrawiam

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!