Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Zęby fruwały po łazience, a telefon wszystko wyjaśnił.

Rano wypróbowałam swoją nową szczoteczkę do zębów, elektryczną szybko-obrotową, która ma działanie mniej więcej takie jak bormaszyna u dentysty. Ja-cie-sune boję się mojej własnej osobistej szczoteczki do zębów. Taka jest pomarańczowo-żółta dla niepoznaki, taka niewinnie wyglądająca, maleńka główka co sięga niby wszędzie - zastanawiałam się, ile nałożyć pasty na nią? Bo jakoś tak mi się skurczyło miejsce na to przeznaczone. Przedtem miałam taką normalną oralB Pulsar, która jakoś tak drgała i się miotała w gebie, ale jeszcze do wytrzymania. Teraz to małe okrągłe g... jak mi zaczęło wirować to myśłałam, że wszystkie zęby i nakładki stracę i pod koniec 2 minut, cholerwstwo ma też minutnik wbudowany, zostanę z ziejącym pustką otworem gębowym. O dziwo tak się nie stało, a moje zęby, jak przesunąć palcem, piszczą jak wtedy, kiedy jeździ się nim po szybie.  Ale ukradkiem nadal się macam, sprawdzając czy mi się zęby nie ruszają.

Potem musiałam pojechać do pewnej babeczki, dla której miałam do wykonania płatną usługę, więc wiadomo, zadowolona, bo mi kasa wpadnie. U niej dostałam telefon z gabinnetu mojego lekarza, ale jak już miałam odebrać, wysiadła mi bateria. Kobieta pozwoliła użyć telefonu stacjonarnego i połączylam się z lekarką, która terminuje u mojego GP. A ta, czy ja się nazywam tak i tak - no tak, a data urodzenia? - ta i ta, a adres? - ten i ten - Cisza. Wszystkie przyszłe wrzody na żołądku lub innej dwunastnicy mi się otworzyły, kiedy czekałam na wyrok. Wreszcie usłyszałam - wyniki są w normie. Uffffff.

Strasznie się ucieszyłam. Też dlatego, ze przez te dwa dni, kiedy czekałam na wyrok, doszłam do takiego stanu, że przeszłam z szoku do poczucia ducha walki, że sie nie dam, że po moim trupie (sic!), zeby mnie miała ta choroba pokonać, że jeszcze im pokażę... Na szczęście nie muszę nic udowadniać, ale poczucie siły pozostało. I niech trwa.

Wracałam do domu i słuchałam na cały regulator w radio Don't worry, Be happy, ta tatatatta. A w komputerze na Facebooku znalazłam równie fajną piosenke, którą tu wklejam na dole. Zapożyczyłam od Marcina Mellera, niech sie nie gniewa, gdyby to przypadkiem odkrył. Piosenka jest cudna i facet też, ni w ząb nie rozumiem francuskiego, ale mi to nie przeszkadza.

czwartek, 15 lipca 2010, kasia.eire

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/07/15 18:21:23
racja ufff; latwiej powiedziec, niz zrobic, ale nie trzeba bylo martwic sie na zapas, pozdrawiam :)
-
2010/07/15 18:38:02
artdeco - nie trzeba bylo, ale nigdy tak nie ma, żeby ludzie robili to co trzeba
-
2010/07/15 18:56:35
lubię dobre wiadomości i francuskie piosenki! dzięki za esa!:))
-
2010/07/15 19:12:31
greeneyed - ty to masz zawsze fajne nicki :-)
Ja lubię francuskie, ale nie rozumiem, czy to nie dziwne, że w takim razie lubię? To ja dziękuje za esa
-
2010/07/15 19:25:03
Dzieki Bogu :-))))))) .....no i chyba trzymanie kciukow tez pomoglo :-))))))
-
2010/07/15 19:43:26
No to super! Kamień z serca, nie?
-
Gość: , *.threembb.ie
2010/07/15 19:54:29
J nie wiem skad Meller to znajduje ale fajne. pozatym nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, gbybys sie nie martwila o zdrowie to nigdy bys po te kije nie siegneła,a tak prosze jak widac nic nie dzieje sie bez przyczyny.:):|:)
-
2010/07/15 19:56:52
ten gosc to ja ivcia
-
2010/07/15 20:21:46
kristofko - pewnie. Pomogła też świadomość, że tyle ludzi mi życzyło zdrowia. To fajnie mieć taki blogowy klubik do śmiania się i do płakania
-
2010/07/15 20:22:05
mayu - oj tak, głaz nawet
-
2010/07/15 20:22:44
ivcia - to fakt, kije zostaly odkurzone w tempie ekspresowym, dzięki temu zdarzeniu
-
2010/07/15 21:51:56
ufff :)
-
2010/07/15 22:27:40
ange - nawet uffff z czterema f
-
2010/07/15 23:16:56
Dzieki Bogu :)))) Bardzo sie ciesze i trzymaj tak dalej!!!
-
2010/07/15 23:33:52
słowa mają moc sprawczą :) :)

a pamiętasz, co napisałam parę dni temu? żebyś pojutrze się obudziła i, żeby wszystko było po staremu!!!!

i co? jak ma nie być, jak jest :)

p.s.
to teraz bierz sie za to odchudzanie!!!
-
4nt
2010/07/16 06:35:38
Ja dodam do tego, co napisała powyżej my-azi: jakie to niesamowite - wszystko jest po staremu, a czujesz się, jakbyś dostała skrzydeł. Czasem - przewrotnie - brak zmian to ogromna zmiana ;)
I tak trzymać!
-
2010/07/16 08:37:17
ależ się ogromnie cieszę!!!!!!:) świetna nowina, widzę, że obie miałyśmy wczoraj dobre wiadomości zdrowotne (moje oczy idą ku lepszemu) :) pozdrawiam ciepło i wesolutko macham łapką:)
-
2010/07/16 11:34:46
Cieszę się razem z Tobą! :)
-
2010/07/16 19:36:22
Grunt, to nie martwi c się na zapas!
Bo wszystko jest OK!
Pozdrawiam serdecznie!
-
2010/07/16 19:55:32
kolumbino - dzięki

my-azi - no mówiłas, mówiłaś, biorę się, biorę

4nt - to jak w przypowieści o kozie i Rabinie.
-
2010/07/16 19:56:40
Kaś - cieszę się, że oczy lepiej. Mole potrzebują oczu :-)

babciubezmohera i fusillo - dziękuję i też pozdrawiam
-
2010/07/16 23:22:41
Baaaardzo się cieszę!:)
-
2010/07/16 23:39:34
No i fajnie! Wszystko wraca do normy. Miałaś szczęście, że tak szybko. Jak u mnie coś wykryli to kazali mi przez kilka miesięcy przyjeżdżać na kolejne badania zanim zdecydowali, że wszystko jest właściwie dobrze. Cieszę się, że Ty tego uniknęłaś. Pozrdawiam :-)
-
2010/07/17 18:37:05
hi hi, ja właśnie wykończyłam mojego Oral`a , jakkolwiek to brzmi :), i co, polecasz zmienić firmę? :)

piosenka rzeczywiście klimatyczna :)
-
2010/07/17 19:44:46
sesame :-)

b_atch - tego się bałam, że mnie będą miesiącami ciągać

lepioszka - nie, używam Orala i mi pasuje, ale ta elektryczna, którą mam, ma takie obroty, że zęby wyrywa, hehe

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!