Felietony-wolnego strzelca produkcje dla różnych tytułów, obecnie dwóch oraz zapiski codzienne, co bym nie eksplodowała z nadmiaru myśli
Blog > Komentarze do wpisu

Licencja na wychowanie

Uwielbiam soboty, jeżeli wszystko gra w organizacji tygodnia, mam je w miarę luźne, jedynie felieton do napisania, ale to przyjemność, a potem to już co mi wyobraźnia i chęci niosą. Obiad oczywiście się sam nie zrobi, ale poza tym, moge czytać, surfować po internecie, spotkać się z kimś na kawę...

Dzisiaj lenistwo maksymalne, przygotowałam sobie Kapuścińskiego do czytania, o dziwo szybko sie zdecydowałam, co będę gotować, więc zrelaksowana usiadłam przed telewizorem w celu skonsumowania śniadania w samotności. Wielu może to dziwić, ale ja lubię te swoje kanapeczki, twarożki, herbatki spożywane sam na sam z jakimś dobrym filmem, serialem czy co tam akurat leci w TV.  Lepsze od tego są tylko kanapeczki piętrowe, twarożki i herbatki spożywane w towarzystwie mojej córki i Frasiera, którego mamy na DVD i słuzy właśnie do współnego babskiego śniadania.

Po jedzeniu zaczytałam się w biografii Kapuścińskiego, tylko dlatego załapałam się na powtórkę serialu nadawanego jakoś w tygodniu na TVP2, nie wiem dokładnie kiedy, bo nie oglądałam.  Dwa odcinki hurtem, ale każdy po pół godziny, więc pomyślałam, że nie tak źle, dam radę zmarnowac tyle czasu. A pomyślalam tak, bo od pierwszej minuty wydał mi się wyjątkowo ciekawy, śmieszny, pełen celnych spostrzerzeń.  Dawno się tak nie uśmiałam.  Podlgądanie rodziców (bo konwencja taka trochę dokumentalna, jakbyśmy mieli czapkę niewidkę i sobie zaglądali w kąty ich domostw), żadnego słodzenia (myślałam, że to bedzie o zgrozo nowa Rodzina zastępcza), rodzice pokazani w krzywym zwierciadle, a dzieci raczej jako niemi (pomojając wyraz twarzy wiele mówiący) obserwatorzy naszych, bo przecież widzimy w tych historiach i poczynaniach i siebie, dziwnych zachowań.  Polecam rodzicom dzieci niezależnie od wieku. Nie wiem natomiast, czy to rozbawi tych, którzy potomostwa nie mają, myślę, że wiele rzeczy wyda im się mocno dziwnych i przerysowanych.

Licencja na wychowanie - będę oglądać.

 

sobota, 06 marca 2010, kasia.eire

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/03/14 21:13:47
W takich momentach żałuję, że nie mam polskiej tv...
-
2010/03/15 14:43:15
lucy, nie masz z wyboru, czy po prostu kwestia zorganizowania sobie talerza? Ja lubię mieć wybór i nie chcę za niczym tęsknić, a poza tym nie chcę też tracić kontaktu z krajem, chociaz nie zamierzam tam wracać. Ale nie chce być takim kompletnym outsiderem. Poza tym niektóre pozycje w polskiej tv są po prostu dobre
-
2010/03/22 17:03:25
Chyba mnie nie porwał.
Natomiast 'usta,usta' i ''klub szalonych dziewic' owszem, zwłaszcza pierwszy - świetnie się ogląda, po raz pierwszy skorzystałam z możliwości oglądnięcia wcześniej odcinka w vod.onet.pl.
tez 'hotel52' może być.

-
2010/03/22 22:03:47
ikropka - usta, usta tak, podoba mi sie, mam ubaw. Dziwice natomiast to jest największe rozczarowanie, tak jak i Nowa na dwójce i również dziadowski Apetyt na życie. Natomiast Licencja na wychowanie mi się podoba wybitnie, a ostatni odcinek o imprezie urządzonej przez córki obu małżeństw, to się normalnie zryczałam ze śmiechu. Bardzo udane obserwacje z życia rodziców i tego, co oni potrafia wygadywać i robić, te niekonsekwencje, głupoty, które rodzice czasem wygaduja do dzieci. Piekne
-
2010/03/23 11:22:20
Jak tak zachwalasz, to podglądnę jeszcze raz;)

Notatki Coolturalne

Wypromuj również swoją stronę

free counters

Web Pages referring to this page
Link to this page and get a link back!